Reklama
Rozwiń
Reklama

Nowy konflikt PSL i prezydenta

Bronisław Komorowski chciał kompromisu w koalicji. Jednak ludowcy domagają się poprawek w jego ustawie.

Aktualizacja: 22.07.2013 01:33 Publikacja: 22.07.2013 01:32

Nowy konflikt PSL i prezydenta

Foto: ROL

W tym tygodniu rozpoczną się prace w Sejmowej Komisji Sprawiedliwości nad prezydenckim projektem ustawy o ustroju sądów powszechnych, który wprowadza obiektywne kryteria powoływania sądów rejonowych. Głowa państwa zaproponowała, by jeden sąd okręgowy mógł być powołany dla obszaru zamieszkałego przez 60 tys. mieszkańców i tam, gdzie rozpatrywanych jest minimum 7 tys. spraw rocznie. Po przyjęciu takich kryteriów 27 spośród 79 małych sądów rejonowych przekształconych przez byłego ministra sprawiedliwości Jarosława Gowina w oddziały zamiejscowe większych placówek na powrót stałoby się samodzielnymi sądami.

PSL nie zamierza jednak godzić się na trwałą likwidację pozostałych 52 sądów. Ludowcy już wcześniej zapowiedzieli, że do prezydenckiej ustawy złożą trzy poprawki – obniżą liczbę mieszkańców przypadających na jeden sąd do 50 tys., zaproponują, by sąd okręgowy był obligatoryjny już przy 7 tys. spraw rocznie i by do sumy spraw rozpatrywanych w danym sądzie włączyć księgi wieczyste.

– I te poprawki wniesiemy podczas prac w komisji, tyle że  wskaźniki mogą się trochę zmienić – mówi „Rz" Krzysztof Kosiński, rzecznik PSL. – Jeszcze analizujemy dane statystyczne, tak żeby dzięki naszym poprawkom dało się uratować jak najwięcej małych sądów.

Ludowcy liczą, że po ich poprawkach prezydent własnej ustawy nie zawetuje. Może to być jednak błędne rozumowanie. Jak nieoficjalnie mówią współpracownicy Komorowskiego, jeżeli zmiany wprowadzone przez Sejm do ustawy będą szły za daleko, to Bronisław Komorowski nie zawaha się odmówić jej podpisania.

– To w takiej sytuacji pan prezydent będzie musiał zasadniczo zmienić argumentację – mówi Kosiński. – Projekt obywatelski zawetował, twierdząc, że ma wady legislacyjne, a teraz będzie musiał przyznać, że po prostu nie zgadza się na przywrócenie zlikwidowanych sądów.

Reklama
Reklama

Wygląda więc na to, że ludowcy dla małych sądów gotowi są na otwarty konflikt z prezydentem, który w takie bijatyki polityczne raczej nie lubi się wdawać. Zdecydowanie bardziej woli być rozjemcą, o czym świadczy chociażby nowela ustawy o ustroju sądów powszechnych, która pozwoliłaby przyjąć jakiś kompromis w tej sprawie między PO i PSL i obu partiom koalicyjnym wyjść z twarzą z konfliktu, w który koalicjanci popadli pod koniec 2011 r., i do tej pory nie mogą go rozwiązać. Ale głowa państwa ma też ostatnio wiele innych pomysłów legislacyjnych.

Prezydent 1 lipca skierował do Sejmu projekt ustawy wzmacniającej ochronę krajobrazu, który ma m.in. ograniczyć stawianie billboardów na obszarach chronionych. Pierwsze czytanie tego projektu odbędzie się na posiedzeniu Sejmu w tym tygodniu.

11 lipca do Sejmu trafiły aż trzy projekty, które wyszły z Kancelarii Prezydenta: nowela ustawy o Sądzie Najwyższym, która podnosi granicę wieku przechodzenia sędziów w stan spoczynku z 70 do 75 lat, ustawa o Trybunale Konstytucyjnym i ustawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, której celem jest usprawnienie pracy sądów i przez to skrócenie okresu postępowania.

We wrześniu zaś prezydent prześle do Sejmu projekt ustawy o referendach samorządowych, który ma utrudnić odwołanie wójtów, burmistrzów i prezydentów miast, za to ułatwić referenda merytoryczne dotyczące konkretnych problemów społeczności lokalnych.

– Prezydent ustawił się w roli organu korygującego działalność parlamentu i porządkującego życie publiczne – komentuje ten wzrost aktywności legislacyjnej prof. Wojciech Łukowski, socjolog z Uniwersytetu Warszawskiego. – I na razie dobrze mu to wychodzi, bo Polacy są z jego pracy zadowoleni.

Rzeczywiście działalność głowy państwa dobrze ocenia 65 proc. osób ankietowanych przez CBOS, a źle zaledwie 20 proc. i te wyniki od miesięcy niewiele się zmieniają. Nawet w elektoracie PiS, który jest najbardziej krytyczny wobec prezydenta wywodzącego się z PO, aż 53 proc. badanych pozytywnie ocenia pracę głowy państwa. Prezydent niezmiennie utrzymuje się też na czele rankingów zaufania – w czerwcu ufało mu 72 proc. badanych, o 6 punktów proc. więcej niż w maju.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Weteran kampanii wyborczych Kaczyńskiego: PiS musi przestać być „pipi prawicą”
Polityka
Najbliższy współpracownik Szymona Hołowni zrezygnował z członkostwa w Polsce 2050
Polityka
Czy PiS bierze pod uwagę sojusz z partią Brauna? Zdecydowane stanowisko Jarosława Kaczyńskiego
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama