Reklama

Rail Baltica nagle przyspieszyła?

Polska nie jest mniej zaawansowana w realizacji Rail Baltica niż kraje nadbałtyckie – przekonuje resort infrastruktury.

Aktualizacja: 11.07.2019 22:08 Publikacja: 10.07.2019 21:00

Rail Baltica nagle przyspieszyła?

Foto: Adobe Stock

Polski odcinek Rail Baltica to 341 km trasy kolejowej z Warszawy przez Białystok, Ełk i Suwałki do granicy z Litwą w Trakiszkach. NIK dopatrzyła się nieprawidłowości w realizacji tej inwestycji i wytknęła opóźnienia. Główna uwaga: brak spójnej koncepcji modernizacji całości E75 na etapie przygotowań, przez co powtarzano część prac.

Ministerstwo Infrastruktury odpiera zarzuty Izby.

– Polska jako jedyna może się pochwalić pierwszym fragmentem funkcjonującej ustandaryzowanej linii Rail Baltica, czyli Warszawa–Sadowne. Podczas spotkań na poziomie technicznym i politycznym słyszymy słowa uznania i wsparcia ze strony Komisji Europejskiej – twierdzi Szymon Huptyś, rzecznik resortu. I zapewnia, że także „sprawna współpraca z Litwą dotycząca odcinka przygranicznego przebiega zgodnie z harmonogramem". Jaki jest więc postęp prac?

Na odcinku Warszawa–Sadowne roboty budowlane zakończyły się w maju 2017 r., trwa proces uzyskiwania zezwolenia na dopuszczenie do eksploatacji do prędkości 160 km/h. Na linii Sadowne–Czyżew w marcu odbył się odbiór eksploatacyjny toru, po którym już jeżdżą pociągi. Prace od Czyżewa do Białegostoku są na etapie decyzji administracyjnych. W marcu ogłoszono ponowny przetarg na roboty budowlane – zakłada likwidację przejazdów i budowę skrzyżowań dwupoziomowych, dzięki czemu pociągi będą mogły jeździć do 200 km/h. Umowa z wykonawcą zostanie podpisana w pierwszym kwartale 2020 r., finał robót budowlanych nastąpi w 2022 r., a budowy Europejskiego Systemu Sterowania Pociągiem – w 2024 r.

W opracowaniu jest dokumentacja projektowa dla modernizacji Rail Baltica od Białegostoku do Ełku. – W listopadzie 2018 r. zarząd PKP PLK zdecydował się podnieść prędkość maksymalną do 200 km/h na odcinkach, które stanowią 70 proc. długości linii kolejowej nr 38 na tym odcinku – podaje rzecznik.

Reklama
Reklama

Dla ostatniego fragmentu – od Ełku do granicy – przygotowywane jest studium wykonalności. – Czas realizacji zależy od wyników prac przedprojektowych i finansowania – mówi Huptyś. Jak dodaje, by przyjąć parametry zbliżone do uzgodnionych przez państwa bałtyckie, PKP PLK prowadzi dodatkowe modernizacje, ze względu na potrzebę podniesienia prędkości ze 160 km do 200 km/h.

– Do ostatniego fragmentu od Ełku do granicy polsko-litewskiej opracowywane jest studium wykonalności zakładające również wariant prędkościowy 250 km/h, tak by zbliżyć połączenie do wymogów KDP – wyjaśnia Huptyś. I przyznaje, że przyjęcie podwyższonych parametrów w zakresie maksymalnej prędkości pociągów pasażerskich (o co występowały państwa bałtyckie i Komisja Europejska) istotnie spowodowało konieczność ponownego przeprowadzenia niektórych studiów, wymagane będą dodatkowe projekty i prace. – Na te przedsięwzięcia Polska najprawdopodobniej otrzyma dodatkowe środki z budżetu UE – wskazuje.

Szymon Huptyś twierdzi, że „całkowicie inna" jest dziś sytuacja Rail Baltiki w państwach bałtyckich. Po niedawno zawartych umowach projektowych spółka RB Rail ogłasza przetarg na projekt kolejnych 139 km trasy na terenie Łotwy. W zeszłym tygodniu podpisała umowy projektowe na dwa inne łotewskie odcinki Rail Baltiki. – Estonia jest pierwszym z państw bałtyckich, na terenie którego 100 proc. trasy podlega już projektowaniu – wskazuje Huptyś.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Były wiceminister z PiS szokuje: „Polska finansuje terroryzm”
Polityka
Polska 2050 wybiera przewodniczącego. Ryszard Petru ujawnił wyniki
Polityka
Donald Tusk odpowiada na deklarację Jarosława Kaczyńskiego. „Bez Brauna? Nie ma szans”
Polityka
Czy Donald Trump weźmie Grenlandię siłą? Były wiceszef MSZ ma wątpliwości
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama