NIK zarzuca wszystkim czterem politykom przekroczenie uprawnień i rażące działanie ma szkodę interesu publicznego.

Chodzi o organizację  niedoszłych wyborów prezydenckich, które miały się odbyć metodą kopertową w maju zeszłego roku.

Raport dotyczący organizacji wyborów NIK ogłosiła 13 maja. Prezes Izby Marian Banaś przedstawił ustalenia kontroli niezwykle krytyczne wobec działań rządu.

- Organizowanie i przygotowanie wyborów na podstawie decyzji administracyjnej nie powinno mieć miejsca i było pozbawione podstaw prawnych, zgodnie bowiem z art. 7 konstytucji RP organy państwowe działają na podstawie prawa i w granicach obowiązującego prawa - oświadczył wówczas prezes NIK.

Według raportu premier nie miał podstaw prawnych do wydawania jakichkolwiek poleceń w sprawie organizacji wyborów ani Poczcie Polskiej, ani  Państwowej Wytwórni Papierów Wartościowych. Jedynym podmiotem upoważnionym do organizacji i przeprowadzenia wyborów jest bowiem według prawa Państwowa Komisja Wyborcza.

Po ogłoszeniu raportu NIK skierowała zawiadomienia do prokuratury "o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez zarządy spółek Skarbu Państwa - Poczty Polskiej i Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych".

Raport ten miał być ogłoszony oficjalnie 18 maja. Prezes Marian Banaś z nieznanych przyczyn postanowił przyspieszyć jego publikację. Jak pisze Onet, może mieć to związek z działaniami Centralnego Biura Antykorupcyjnego, które m.in. dokonało przeszukania w podwarszawskim domu syna Banasia.