Zostały ona tam przekazane, już cztery lata temu, w trakcie kadencji Bronisława Komorowskiego.
- Dostałem je legalnie. I nie pochodzą one z willi w Klarysewie - zapewniał w rozmowie z „Zetką" ks. Jarosław Miętus, proboszcz grodziskiej parafii Matki Bożej Nieustającej Pomocy.
Dwa żyrandole wiszą w nawie kościoła, gdzie są kolejne dwa, proboszcz już nie zdradził. Ksiądz Miętus dodał, że żyrandole były w złym stanie i przeznaczono je na złom.
- Przywiozła je furgonetka z Kancelarii, a ich restauracją zajął się jeden z parafian – opowiadał duchowny.
Urzędnicy Kancelarii Prezydenta Andrzeja Dudy zapewnili Radio Zet, że sprawdzą jak doszło do przekazania żyrandoli. Nie wiadomo, czy będą chcieli je odzyskać.
W ubiegłym tygodniu Kancelaria Andrzeja Dudy opublikowała raport otwarcia dotyczący kadencji poprzednika.
W dokumencie pojawił się zarzut, że w 2015 roku przeprowadzono w sposób niezgodny z prawem likwidację i utylizację składników majątku w poszczególnych obiektach KPRP o łącznej wartości ponad 1,3 mln zł.
A do prokuratury zgłoszono brak trzech zabytków: obrazu „Bydło na pastwisku", obrazu „Gęsiarka", rzeźby „Rycerz".
Poza tym w audycie wykazano, że wyposażenie biura byłego prezydenta zostało przekazywane na przełomie lipca i sierpnia przed zawarciem umowy w tej sprawie.