Kiedy odbędą się wybory samorządowe? To proste z pozoru pytanie od kilku tygodni budzi w Warszawie coraz większą konsternację. Jedyny możliwy termin – o czym pisaliśmy już na łamach „Rzeczpospolitej" – to 11 listopada 2018 r. Na dodatek tego dnia prezydent chce referendum konstytucyjnego. Aby tego uniknąć, trzeba albo zmienić kodeks wyborczy, albo wyznaczyć inny termin referendum. Na to ostatnie nie chce się jednak zgodzić prezydent, który zapowiedział, że wyśle do Senatu – który decyduje o referendum – projekt z datą 11 listopada. W niedzielę miał o tym z prezydentem rozmawiać marszałek Senatu Stanisław Karczewski. – Są argumenty za tą datą, są przeciw – mówił Karczewski w ubiegłym tygodniu.