Powołując się na anonimowe źródło "Jerusalem Post" pisze, że premier Izraela mówił o swoim "pozytywnym nastawieniu" do stworzenia niepodległego Kurdystanu na terenach zamieszkiwanych przez Kurdów w Iraku.
Premier Izraela nazwał Kurdów "dzielnymi, prozachodnimi ludźmi, którzy podzielają nasze wartości".
Netanjahu rzadko zabiera głos ws. dążeń niepodległościowych Kurdów - zauważa "Jerusalem Post" przypominając, że prezydent Donald Trump już po objęciu urzędu mówił o tym, że Irak powinien zachować integralność terytorialną.
Idei stworzenia Kurdystanu ostro sprzeciwia się też Turcja, która obawia się dążeń separatystycznych Kurdów zamieszkujących południowo wschodnią część kraju.
Ostatnio Netanjahu mówił o wspieraniu kurdyjskich aspiracji niepodległościowych w czasie przemówienia w Tel Awiwie, w 2014 roku - odnotowuje izraelska gazeta.
W czasie spotkania z kongresmanami premier Izraela mówił też, że jego kraju "zdecydowanie sprzeciwia się rozbudowie militarnego potencjału Iranu i jego satelitów, zwłaszcza Hezbollahu, w Syrii". - Zrobimy wszystko co trzeba, by zapewnić bezpieczeństwo Izraela - dodał.
W czasie wcześniejszego spotkania z demokratycznymi kongresmenami Netanjahu mówił, że Iran skierował do Syrii szyickie milicje w sile 20 tys. osób.