Trzaskowski odniósł się w ten sposób do ostatnich sondaży, które dają bardzo wysokie poparcie PiS. W sondażu CBOS PiS ma aż 44 proc. poparcia - gdyby partia Jarosława Kaczyńskiego zdobyła taką większość w wyborach po raz kolejny zdobyłaby bezwzględną większość w parlamencie.

Mówiąc o przyczynach wysokiego poparcia dla PiS Trzaskowski stwierdził, że Prawo i Sprawiedliwość dotarło do tych ludzi, którzy "poczuli się odrzucenia przez zmiany w Polsce".

- Myśmy (PO - red.), niestety, nie do końca z nimi rozmawiali w sposób sensowny. Myśmy ich nawet czasami postponowali - przyznał Trzaskowski.

Poseł dodał, że jego partii "przydarzała się arogancja", ale zaznaczył, iż było tak po "siedmiu, ośmiu latach rządzenia". Tymczasem PiS - jego zdaniem - zachowywała się arogancko już po roku rządów.

To właśnie arogancja - jak mówi poseł PO - zaszkodzi PiS-owi, który aroganckim zachowaniem "strzela sobie w stopę". Źródłem arogancji mają być m.in. sondaże dające PiS poczucie, że partia ta "może sobie na wszystko pozwolić".

W efekcie - zdaniem Trzaskowskiego - PiS "ogłuchło i przestało słuchać obywateli". Dlatego, jak dodał, "to pęknie".

Polityk zastrzegł, że aby wykorzystać to "pęknięcie" potrzebna jest konsolidacja opozycji.