1 stycznia 2022 r. wprowadzona została nowa ulga dla osób, które po trzech latach pobytu za granicą zdecydują się wrócić do Polski. Mogą przez cztery lata nie płacić podatku dochodowego, ale do limitu 85 528 zł. PIT zapłacą dopiero po przekroczeniu tego progu. Rozliczający się według skali skorzystają dodatkowo z kwoty wolnej od podatku 30 tys. zł.

W praktyce powstaje jednak wiele pytań o to, jak udowodnić prawo do ulgi. Skarbówka wyjaśnia w najnowszej interpretacji, że można z niej skorzystać, jeśli podatnik przez trzy lata nie posiadał miejsca zamieszkania na terytorium Polski. Nie ma jednak znaczenia, że przez cały ten czas był jednocześnie zameldowany w polskim mieszkaniu.

Pytanie o adres

Sprawa dotyczyła podatniczki, która w 2015 r. wyjechała do Belgii i była w tym czasie zarejestrowana pod belgijskim adresem. Nie miała żadnych dochodów w Polsce. Jej rezydencja podatkowa znajdowała się w Belgii. Tam też składała zeznania podatkowe. Posiada certyfikat rezydencji oraz inne dokumenty dokumentujące jej miejsce zamieszkania za granicą.

Czytaj więcej

Praca za granicą nie uwolni od podatku w Polsce

W lutym 2022 r. podatniczka wróciła na stałe do Polski. Chciałaby skorzystać z ulgi. Ma jednak wątpliwości, czy spełnia warunki, ponieważ w latach 2015–2022 była cały czas zameldowana w Polsce.

Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej przyznał w interpretacji nr 0113-KDIPT2-3.4011.285.2022.2.IR, że podatniczka ma prawo do zwolnienia z podatku, o którym mowa w w art. 21 ust. 1 pkt 152 ustawy o PIT, ponieważ spełnia określone warunki. – W świetle przepisów prawa podatkowego miejsce zamieszkania nie jest tożsame z miejscem zameldowania – stwierdził dyrektor KIS.

Jak wskazuje Łukasz Bączyk, doradca podatkowy, członek zarządu ASB Tax, to prawidłowe rozstrzygnięcie. Wyjaśnia, że podatnicy wciąż mylą meldunek z miejscem zamieszkania. Tymczasem zameldowanie nie jest bezpośrednią przesłanką miejsca zamieszkania dla celów podatkowych, czyli tzw. rezydencji podatkowej.

Dlaczego rezydencja podatkowa jest tak ważna? Ponieważ w Polsce oraz wielu innych państwach odgrywa kluczową rolę w kontekście zakresu obowiązku podatkowego. Co do zasady rezydent podatkowy danego kraju podlega opodatkowaniu w tym kraju od całości swoich dochodów. Natomiast nierezydent podatkowy danego kraju podlega w nim opodatkowaniu wyłącznie w odniesieniu do dochodów, których źródła położone są w tym danym kraju.

Liczy się rodzina

Łukasz Bączyk wyjaśnia, że w 2007 r. wprowadzono definicję miejsca zamieszkania bezpośrednio do ustawy o PIT. Zgodnie z nią osobą mającą miejsce zamieszkania w Polsce (tj. polskim rezydentem podatkowym) jest osoba, która spełnia jeden (lub obydwa) z warunków:

Autopromocja
Subskrybuj nielimitowany dostęp do wiedzy

Unikalna oferta

Tylko 5,90 zł/miesiąc


WYBIERAM

- przebywa w Polsce powyżej 183 dni w roku,

- posiada w Polsce centrum interesów życiowych.

- Największą wagę przy określaniu centrum interesów życiowych organy podatkowe przypisują relacjom osobistym, a w szczególności miejscu przebywania najbliższej rodziny (małżonek, dzieci) podatnika. Osoba, która chce efektywnie przenieść miejsce zamieszkania do Polski, powinna wiedzieć, że kluczową kwestią byłoby w tym kontekście przeniesienie swoich więzi osobistych (w tym najbliższej rodziny) i  ekonomicznych do Polski – mówi Łukasz Bączyk.

Co ważne, przeprowadzka musi nastąpić w odpowiednim terminie – po 31 grudnia 2021 r. Ze zwolnienia z podatku nie skorzysta osoba, która przeprowadziła się do Polski np. w grudniu 2021 r. Potwierdzeniem miejsca zamieszkania dla celów podatkowych w innym kraju, poza certyfikatem rezydencji podatkowej, może być np. umowa o pracę czy umowa najmu mieszkania za granicą.