Rz: Co możemy doradzić osobom, które dopiero dzisiaj przypomniały sobie o konieczności złożenia zeznania?

Paweł Jurek: Na złożenie rocznego PIT mają czas do północy. Najszybszy sposób to skorzystanie z udostępnionego na naszej stronie systemu e-deklaracje. Działa całodobowo, ale odradzamy wypełnianie zeznania w ostatniej chwili. Może bowiem okazać się, że osoba rozliczająca się „za pięć dwunasta" nie jest w stanie znaleźć wszystkich dokumentów.

Trzeba też pamiętać, że do uwierzytelnienia elektronicznego zeznania potrzebna jest kwota przychodu z 2016 r. Musimy więc zajrzeć do poprzedniej deklaracji. Ci, którzy rozliczają się po raz pierwszy przy uwierzytelnieniu, wpisują zero.

Oczywiście można też złożyć zeznanie w urzędzie albo przesłać pocztą, gdzie decydująca jest data stempla.

Czy można jeszcze skorzystać z zeznań przygotowanych przez urzędników?

Tak, na Portalu Podatkowym na naszej stronie czekają wstępnie wypełnione zeznania, tzw. PFR. Skorzystają z nich np. pracownicy albo zarabiający na giełdzie. Ta możliwość nie dotyczy przedsiębiorców oraz wynajmujących. Oni muszą wypełnić PIT sami, ale za pomocą systemu e-deklaracje nie powinno to być problemem.

Czy spóźnialscy dostaną karę grzywny?

Często urzędnicy odstępują od wymierzenia kary, szczególnie wtedy, gdy spóźnienie zdarzyło się po raz pierwszy albo wiązało się z losową sytuacją. Z grzywną muszą liczyć się natomiast recydywiści, czyli ci, którzy permanentnie nie przestrzegają swoich obowiązków. Przepisy pozwalają na nałożenie wysokich kar. W praktyce najczęściej są to kwoty w granicach kilkuset złotych.

Czy od kary uchroni złożenie czynnego żalu?

Czynny żal, czyli pismo zawiadamiające urząd o spóźnieniu, może uratować przed karą. Oczywiście razem z tym pismem trzeba złożyć zeznanie i zapłacić podatek (jeśli z rozliczenia wychodzi dopłata). Trzeba to zrobić jak najszybciej. Czynny żal będzie nieskuteczny, jeśli złożymy go dopiero po wezwaniu z urzędu.