4 zł tygodniowo przez rok!
Wybierz roczny dostęp RP.PL i zyskaj dostęp do The New York Times!
Oferta dotyczy subskrypcji rocznej autoodnawialnej. Możesz anulować subskrypcję w dowolnym momencie.
Kliknij i poznaj szczegóły.
W Cape Juby pisarz (na pierwszym planie, w środku; zdjęcie z lat 30.) dobrze poznał Pustynię. 15 lat temu powstało tu Muzeum Antoine’a de Saint-Exupéry’ego, do którego wiedzie skromny drogowskaz z niezgrabnie wymalowanym Małym Księciem
Należałoby zacząć jak on sam w „Małym Księciu": gdy miał sześć lat, zobaczył pewnego razu wspaniały obrazek w książce opisującej puszczę dziewiczą. Książka nazywała się „Historie prawdziwe". Czytał sam, bo ojciec – wicehrabia francuskiego rodu i dyrektor towarzystwa ubezpieczeniowego – dostał udaru na peronie dworca kolejowego w rodzinnym Lyonie i zmarł przed jego czwartymi urodzinami. Na domiar złego François, młodszego brata, dopadła gorączka reumatyczna, gdy obaj uczyli się w zagranicznym college'u w Szwajcarii – był świadkiem jego śmierci. „Przez chwilę nie poruszał się, nie krzyczał, upadł tak delikatnie, jak pada młode drzewo" – zapisał Antoine w notatkach i przywołał w scenie ukąszenia Małego Księcia przez żmiję. Brat również miał jasne włosy. A taką książkę pisze się całe życie...
Wybierz roczny dostęp RP.PL i zyskaj dostęp do The New York Times!
Oferta dotyczy subskrypcji rocznej autoodnawialnej. Możesz anulować subskrypcję w dowolnym momencie.
Kliknij i poznaj szczegóły.