Reklama

Zbigniew Gluza: Rodzina z niepamięci

– Wy Polaki? – zapytała, wręczając nam „zakupione" artykuły. – Tak, my Polacy – odpowiedziałem i zapytałem, jak daleko jest do granicy i jak nazywa się najbliższe tam miasto. – Do granicy jest jeszcze około 15 kilometrów, ale idźcie ostrożnie, bo na szosie są częste patrole. Pierwsze duże miasto za granicą to Koszyce.
Tadeusz Gluza (trzeci z prawej, brat ojca autora książki) w Algierii, maj 1944 r.

Tadeusz Gluza (trzeci z prawej, brat ojca autora książki) w Algierii, maj 1944 r.

Foto: materiały prasowe

W pierwszych dniach listopada 1939 znalazłem się w Skarżysku-Kamiennej. Chociaż tutaj się urodziłem, wychowywałem, pozostawałem bez przerwy do dwudziestego roku życia, teraz poczułem się jakoś obco. Miasto wydawało mi się inne. Na tle starych murów raziły przede wszystkim te dziwnego koloru mundury – braun, schwarz i feldgrau. I to okropne wrażenie, jakie zostawia bestialskie, sadystyczne znęcanie się przybyszów nad miejscowymi Żydami. [...] Po przybyciu do Skarżyska mieszkałem u Siostry [Luci] w mieście albo u Matki na Borkach. [...]

Pozostało jeszcze 97% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama