Jan Maciejewski: Od Buddenbroków do K-popu czyli konsumenci własnej ulgi

Bardziej podziwiał, niż rozumiał to, z czym się właśnie zetknął, ale to w zupełności wystarczyło. Senator Tomasz Buddenbrook, szanowany obywatel, właściciel świetnie prosperującej firmy zbożowej, siedział w altanie swojego ogrodu w Lubece od dobrych kilku godzin, ale myślami zawędrował już daleko stąd, daleko na Wschód. Kierował się przeczuciem i poszlakami, tu i tam pojedyncze zdanie, użyte sformułowanie wzmacniało w nim przekonanie, że gdzieś tu musi być odpowiedź, taka, po której nie trzeba już pytać o nic więcej. Znalazł ją w rozdziale poświęconym śmierci, obietnicy wielkiej ulgi, silniejszej od jakiegokolwiek ziemskiego spełnienia.

Aktualizacja: 01.03.2020 22:12 Publikacja: 28.02.2020 18:00

Jan Maciejewski: Od Buddenbroków do K-popu czyli konsumenci własnej ulgi

Foto: Fotorzepa, Robert Gardziński

Artykuł dostępny tylko dla e-prenumeratorów "Rzeczpospolitej"

Oferta promocyjna
dostęp do treści rp.pl już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc!

Wybierz najkorzystniejszą ofertę i zyskaj dostęp do najważniejszych tekstów rp.pl z sekcji: Wydarzenia, Ekonomia, Prawo, Plus Minus; w tym ekskluzywnych tekstów publikowanych wyłącznie na rp.pl.

Dostęp do treści rp.pl - pakiet podstawowy nie zawiera wydania elektronicznego „Rzeczpospolitej”, archiwum tekstów, treści pochodzących z tygodników prawnych, aplikacji mobilnej i dodatków dla prenumeratorów.

Plus Minus
Naród z aspiracjami – marzenia i kompleksy Polaków
Materiał Promocyjny
Definicja nowoczesnego męskiego stylu według marki Kazar i Grzegorza Krychowiaka
Plus Minus
Robert Mazurek: "Wesele" czyli Wyspiański 3.0
Plus Minus
Janusz Krasoń: Polityczny Big Brother pogrążył lewicę
Plus Minus
Tomasz Karoń. Jak nie być wyłącznie zbuntowanym chłopem
Materiał Promocyjny
Największą nowością nowego SUV-a Skody jest jego napęd
Plus Minus
Już nie seriale, ale Instagram dyktują aspiracje klasie średniej
Plus Minus
Za wcześnie na grzebanie Prawa i Sprawiedliwości