Taneczny plan zniszczenia świata

Początek „Emy", najnowszego dzieła Pablo Larraína, jest imponujący od początkowych ujęć. Piękno zniszczenia podbite niepewnością sprawia, że nie wiadomo, co nastąpi w ciągu następnych minut. W pierwszej scenie rozgrywającej się na ulicy Valparaiso w Chile płoną samochody wraz z sygnalizacją świetlną. Czy to zwiastun rewolucji, zamieszek, a może zwykły pożar? Okazuje się, że to sprawa filmowej bohaterki (może raczej antybohaterki), tytułowej Emy, w którą wciela się Mariana Di Girolamo. Ema, jak mówi, chętnie „podpaliłaby deszcz". Jest nieuchwytna jak płomień i uwodzicielska – faktycznie, dosłownie roznieca ogień wszędzie tam, gdzie się pojawia.

Publikacja: 11.09.2020 18:15

Taneczny plan zniszczenia świata

Foto: materiały prasowe

Artykuł dostępny tylko dla e-prenumeratorów "Rzeczpospolitej"

Oferta promocyjna
dostęp do treści rp.pl już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc!

Wybierz najkorzystniejszą ofertę i zyskaj dostęp do najważniejszych tekstów rp.pl z sekcji: Wydarzenia, Ekonomia, Prawo, Plus Minus; w tym ekskluzywnych tekstów publikowanych wyłącznie na rp.pl.

Dostęp do treści rp.pl - pakiet podstawowy nie zawiera wydania elektronicznego „Rzeczpospolitej”, archiwum tekstów, treści pochodzących z tygodników prawnych, aplikacji mobilnej i dodatków dla prenumeratorów.

Plus Minus
Złoty wiek cyfrowej inwigilacji
Materiał Promocyjny
System zgłaszania naruszenia prawa w firmie
Plus Minus
Latynoski Wałęsa wraca zza krat
Plus Minus
Petr Fiala. Od betoniarza do premiera Czech
Plus Minus
Podsłuchy i inwigilacja. Branża przeżywa boom
Materiał Promocyjny
COMPLIANCE SUMMIT 2022. Już standard, czy dobra praktyka?
Plus Minus
Ilona Łepkowska: Trzeba tworzyć historie, które połączą ludzi
Plus Minus
Novak Djoković. Natchniony arogant