4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
„W odróżnieniu od mojego poprzednika, jasno dałem do zrozumienia prezydentowi Putinowi, że dobiegły końca dni, kiedy Stany Zjednoczone poddawały się agresywnym działaniom Rosji: ingerencji w nasze wybory, cyberatakom, otruciom obywateli Rosji” – ogłosił Joe Biden. Na zdjęciu moskiewskie spotkanie ówczesnego wiceprezydenta z Putinem, marzec 2011 r.
Pojednawcza mowa inauguracyjna zachwyciła komentatorów (również w Polsce), którzy ogłosili, że oto po strasznym Trumpie przychodzi „gołąbek pokoju". Tyle że Joe Biden nigdy takim gołąbkiem nie był, a jego mowa była tylko trochę bardziej teatralnie pojednawcza niż inauguracyjne przemowy George'a W. Busha i Baracka Obamy. Nawet Donald Trump w 2016 r. mówił o pojednaniu narodowym. Teraz wszystko wraca na swoje tory, a Biden wpisuje się w ostrą narrację obu politycznych obozów. W stacji Fox News można co chwilę usłyszeć absurdalne porównania gospodarczych pomysłów nowej ekipy do stalinizmu, trockizmu i leninizmu (z tej perspektywy socjalny PiS musiałby zostać uznany przez komentatorów tej telewizji za partię czysto komunistyczną), a w CNN czy MSNBC decentralizujący i obniżający przez całą swoją prezydenturę podatki Trump jest porównywany do faszysty.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
W podcaście „Posłuchaj Plus Minus” Marcin Łuniewski rozwiewa mity o nieuniknionym rozpadzie Rosji i analizuje ró...
Krystyna Czerni pokazuje, że nawet o wyczerpująco opisanej twórczości można powiedzieć coś nowego, innego, śwież...
„Aces of Thunder” to okazja, by siąść za sterami klasycznych myśliwców.
Największa siła tej opowieści to fatalizm bez taniej sensacji.