Reklama

Szara normalność

Polska nie jest aż tak zatomizowana, jak sądzili zaniepokojeni zwolennicy republikanizmu, ani tak skolektywizowana, jak widzieli to liberałowie. Może więc nastał czas na spór 30-latków prowadzony w nowym języku?
Szara normalność

Foto: Rzeczpospolita

Reklama

Polityka miłości to nie żart. Jeśli wierzyć publicystom, którzy próbują nadać jej intelektualną głębię i historyczny kontekst, nastał czas liberalnej demokracji, w której nie liczą się już wielkie projekty, lecz krzątanina wokół dobrobytu i przysłowiowej już ciepłej wody w kranie.Jak orzekał Adam Michnik w „Mowie pogrzebowej nad grobem IV RP”, rządy PiS to tylko zły sen, z którego obudziliśmy się rano 22 października. Autor cieszył się z „normalności” – polskiej wersji demokracji, w której wygrywa zwyczajność i szarość nad kontrastami i wyrazistością. „Polskie społeczeństwo (...) wybrało demokrację niedoskonałą, pełną grzechów i brudów, a odrzuciło partię, która zapowiadała dążenie do czystości doskonałej i konsekwentnej”.

Pozostało jeszcze 92% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama