Reklama

Barbarzyńcy, ruiny, wartości

Pociągało mnie barbarzyństwo. Znieść przeszłość w imię przyszłości. Roztrwonić tradycję w imię nowego. Czy żal mi było ruin Rzymu? Zdewastowanego Akropolu? Zdobytego przez Turków Konstantynopola? To były dalsze pytania, bo na pierwszym planie był heroizm zwycięzców i pokonanych.
Bogusław Chrabota

Bogusław Chrabota

Foto: Fotorzepa/ Rafał Guz

Tak było do momentu, kiedy sam nie dotknąłem ruin. Gdzieś w Azji, już jako dorosły człowiek w gruzowisku Priene czy Didymy, a może przede wszystkim w Efezie, uświadomiłem sobie, że ów świat niszczony przez barbarzyńców straciliśmy bezpowrotnie. Trzeba było dotknąć fragmentów rozbitych kolumn, by po raz pierwszy poczuć nostalgię i z pewną goryczą skonstatować, że jedyne, co zostało, to tylko... wyobraźnia. Musiałem więc wszystko zrekapitulować. Przemyśleć jeszcze raz.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama