Reklama
Rozwiń
Reklama

Wrocław: Na PRL-owskim rajzbrecie

Powojenny Wrocław to antologia niezrealizowanych wielkich projektów. Niektórych żal, jednak w sumie miasto miało szczęście, że pozostały na papierze. W ten sposób nie naznaczył go socrealizm.
Jeden z projektów placu Grunwaldzkiego autorstwa Tadeusza Teodorowicza: dolnośląska Moskwa

Jeden z projektów placu Grunwaldzkiego autorstwa Tadeusza Teodorowicza: dolnośląska Moskwa

Foto: Muzeum Architektury we Wrocławiu

Miejscem, które najbardziej inspirowało wrocławskich architektów po 1945 roku, jest Oś Grunwaldzka wytyczona na przedłużeniu najbardziej malowniczego mostu w mieście prowadzącego z zachodu do centrum.

– Tu, jeśli chodzi o plany architektoniczne, w tym niezrealizowane, w naszym mieście działo się najwięcej – mówi Michał Duda z Działu Architektury i Sztuki Współczesnej Muzeum Architektury we Wrocławiu. – Wyzwaniem dla planistów i architektów stała się wielka dziura w zabudowie, nazwana placem Grunwaldzkim, powstała w wyniku stworzenia przez Niemców pasa startowego dla samolotów obsługujących Festung Breslau, czyli Twierdzę Wrocław, w ostatnim okresie II wojny światowej, gdy na miasto nacierała Armia Czerwona. Właśnie tej lokalizacji dotyczył pierwszy rozpisany po wojnie w 1952 roku duży konkurs architektoniczny.

Pozostało jeszcze 94% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama