Reklama

Jan Maciejewski: Grzech Amiela

Jeśli myśl pragnie tylko samej siebie i w sobie tylko odnajduje zaspokojenie, to dlaczego ciało miałoby nie pójść jej śladem?

Publikacja: 30.01.2026 14:10

Jan Maciejewski: Grzech Amiela

Foto: Fotorzepa/Robert Gardziński

Mógł być profesorem, ale nie znalazł odpowiedniej dziedziny. Filozofował, tyle że bez systemu. Jeśli się zakochiwał, to tylko na odległość. I prawdziwym obiektem jego uczuć stawał się raczej stan zakochania niż osoba z krwi i kości. Był wielkim idealistą, ale nie przyświecała mu żadna konkretna idea. Poeta, który zgubił lirę. Wierzący bez Boga. A im bardziej w tańcu, jakim było jego życie, brakowało partnera, tym płynniejsze stawały się jego ruchy.

Pozostało jeszcze 89% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
„Dewan”: Uroki negatywnej interakcji
Plus Minus
„Zagubiony wątek. Historia starożytności oraz kobiet, które ją tworzyły”: Kobiety z innego świata
Plus Minus
1990. Język odbudowy
Plus Minus
Mandela po tych golach płakał ze szczęścia. Wielki powrót RPA
Plus Minus
„Można oszaleć. Opowieść o szpitalu psychiatrycznym w Kobierzynie”: Sanktuarium cierpienia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama