Reklama

Elita i motłoch, czyli po co nam kultura

Gdy ujawnimy, jaki czytamy komiks albo książkę, który serial oglądamy lub że gramy w planszówki, mamy jak w banku, że nas na tej podstawie zaszufladkują. Miejmy to w głębokim poważaniu. Bo w obcowaniu z dziełami kultury liczy się coś zupełnie innego.

Publikacja: 30.01.2026 11:10

Elita i motłoch, czyli po co nam kultura

Foto: egor/AdobeStock

Mam swoją ulubioną anegdotę. Opowiadałam ją wielokrotnie, parę razy wplatałam ją do swoich tekstów. Może nie powinnam się powtarzać, ale nic nie mogę poradzić, że wciąż idealnie nadaje się do zobrazowania zjawisk, których jesteśmy świadkiem. Otóż kiedyś wybrałam się na spotkanie autorskie dotyczące pewnej książki. Żadna tam „wielka” literatura, nawet nie poważna książka naukowa. Ot, beletrystyka popularnonaukowa, ale bardzo przyjemna do czytania, zachęcająca do własnych poszukiwań, aby zgłębić temat (a takie tytuły lubię najbardziej).

Pozostało jeszcze 97% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
Każda rozmowa to podróż do zadziwiających krain. Recenzja „Kolekcji dizajnu”
Plus Minus
Poważna kwestia skarpetek. Jak niepozorny element ubioru zyskał wielkie znaczenie
Plus Minus
Polska skazana na Donalda Trumpa. A jeśli Ameryka nas zawiedzie?
Plus Minus
Tomasz P. Terlikowski: Leon XIV w sprawie kościelnych „rozwodów” działa w swoim stylu
Plus Minus
Dlaczego miliony uwierzyły w teorię von Dänikena, piewcy kosmicznej interwencji?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama