Reklama

Irena Lasota: Od Chaplina do Trumpa – Polacy i światowe skandale

Z ostatniej chwili: 13 grudnia w czasie wizyty prezydenta Trumpa w fabryce Forda niedaleko Detroit jeden z robotników krzyknął w stronę dostojnego gościa: „Obrońca pedofilów”.
Irena Lasota: Od Chaplina do Trumpa – Polacy i światowe skandale

Foto: REUTERS/Evelyn Hockstein

Skądinąd nie rozumiem, dlaczego Onet nazwał to udowodnione zdanie „wulgarnym stwierdzeniem”. Incydent nie przeszedłby do historii, gdyby nie to, że prezydent pokazał mu – a zatem wszystkim obecnym – środkowy palec i wymamrotał pod nosem, ale w widoczny sposób „fuck you”, które mimo powszechnego używania jest jednak ostrym wulgaryzmem. Trudno powiedzieć, że ostatnio Trump przechodzi sam siebie, może po prostu jest sobą publicznie jeszcze bardziej niż kiedyś. Nie tylko odbył mimiczną polemikę z przedstawicielem warstwy społecznej, która mu sprzyjała w ostatnich wyborach, ale w tym samym dniu publicznie wyśmiewał się z kaszlu byłego prezydenta Joe Bidena. Dla Trumpa i pewnie różnych jego entuzjastów pieprzyka temu kaszlowi dodaje fakt, że Biden ma raka z przerzutami i poddawany jest chemoterapii i naświetlaniom. Można boki zrywać.

Pozostało jeszcze 82% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama