Sztuczna inteligencja staje się bańką – coraz częściej pojawia się taka teza. Analitycy rynków zwracają uwagę na to, że wyścig pomiędzy firmami technologicznymi – o to, kto pierwszy zbuduje Ogólną Sztuczną Inteligencję (AGI) – pochłania kolosalne ilości kapitału. Technologiczni giganci na potęgę inwestują, ale też by mieć na te inwestycje kapitał, na potęgę się zapożyczają. Według prognoz Uniwersytetu Stanforda, inwestycje w AI w samym tylko 2025 r. miały grubo przekroczyć ćwierć biliona dolarów. Według Goldman Sachs znaczący jest trend wzrostowy pieniędzy pożyczonych na inwestycje w AI (wcześniej inwestowano własny kapitał). 2025 r. miał zakończyć się emisją 140 mld dolarów długu przez firmy związane z AI. Wynagrodzenia i inwestycje w branży stają się absurdalnie wysokie i zdają się opierać na prognozach przyszłych zysków, nie zaś na tym, co dziś można dzięki sztucznej inteligencji osiągać.