Reklama
Rozwiń
Reklama

„Sirât”: Kino politycznej halucynacji

„Sirât” to kino, które łączy energię survivalowego thrillera z poetyką medytacji nad kondycją współczesności. Poszukiwanie córki przez ojca staje się alegorią świata balansującego na krawędzi.
„Sirât”, reż. Oliver Laxe, dystr. Stowarzyszenie Nowe Horyzonty

„Sirât”, reż. Oliver Laxe, dystr. Stowarzyszenie Nowe Horyzonty

Foto: SNH

Oliver Laxe, wychowany między Francją a Galicją, od początku tworzy kino o ludziach żyjących na peryferiach. W „Mimosas” śledził kondukt pogrzebowy w górach, w „Fire Will Come” obserwował codzienność podpalacza. „Sirât” rozwija tę linię – to opowieść o wspólnocie outsiderów, dla których kultura szalonych imprez muzyki rave staje się rytuałem przejścia. Reżyser bada momenty graniczne: między życiem a śmiercią, indywidualnym doświadczeniem a polityką.

Fabuła „Sirât” rozwija się jak mroczna baśń inicjacyjna: ojciec (Sergi López) i syn szukają córki w świecie pustynnych rave’ów, spotykając wspólnotę poranionych outsiderów. Tytułowy Most Sirât traktowany jest w tradycji islamskiej jako cienka linia nad otchłanią piekła, którą trzeba przejść, by dostać się do raju. Staje się on u Laxe’a uniwersalnym symbolem naszej epoki. To figura balansowania nad przepaścią, w której każda zła decyzja prowadzi ku katastrofie. Film otwiera napis-ostrzeżenie, a dalsza narracja udowadnia, że współczesność to nieustanna próba przejścia po moście, który drży pod ciężarem kryzysów.

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama