Kataryna: Dajcie żyć pierwszym damom. Już współczuję Marcie Nawrockiej
Agata Kornhauser-Duda: „Ja chyba jestem najszczęśliwszym człowiekiem w tej kancelarii. Pożegnam się słowami mojej ukochanej piosenki »to już jest koniec, nie ma już nic, jesteśmy wolni, możemy iść«”.
W ostatnim dniu swojego „pierwszodamowania” żona ustępującego prezydenta nie kryła ulgi, z jaką opuszcza złotą klatkę, w której została zamknięta dziesięć lat temu, choć wcale takiego życia dla siebie nie wybrała.
Przeciwnicy Andrzeja Dudy wyżywali się na jego żonie. Na koniec odmówili Agacie Kornhauser-Dudzie nawet prawa do ulgi
Pozostało jeszcze 91% artykułu
Zabookuj najlepsze treści na wakacje!
Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.
Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.