Alek Tarkowski: AI musi zasysać dane. Można porównać to do piractwa
Firmy technologiczne zasysają z sieci wszystko, co się da, licząc, że da im to niewielką przewagę rynkową. Nigdy nie wiadomo, kiedy się przydadzą jakieś dane, wszystkie są potencjalnie cenne. Na masową skalę trwa proceder, który można by porównywać z piractwem – mówi Alek Tarkowski, współzałożyciel i dyrektor w think tanku Open Future.
Chciałem z panem rozmawiać o piractwie internetowym, ale zbiło mnie z tropu, jak pan powiedział, że to ciekawa kwestia, o której dawno nikt nie mówił. Czy to znaczy, że nie ma tematu, piractwo przeszło do historii?
Z jednej strony biznes nadal identyfikuje problem, wskazuje na naruszenia i szacuje straty. Z drugiej strony wszyscy przyznają, że piractwo się zmieniło.
Pozostało jeszcze 98% artykułu
Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:
codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie