Reklama

Trump, Xi Jinping i Putin tworzą nową mapę świata. Gdzie może dojść do konfliktów?

Ambicje imperialne Moskwy, Pekinu i Waszyngtonu zazębiają się w wielu miejscach świata. To musi pchać do konfliktu, który nie zawsze da się rozwiązać pokojowo.
Trump, Xi Jinping i Putin tworzą nową mapę świata. Gdzie może dojść do konfliktów?

Foto: rp.pl/Weronika Porębska

Reklama

To jest zasadniczo historia wielkiej porażki. Porażki Ameryki. Siła idei wolności sprawiła, że w 1989 r. rozpadł się blok wschodni, a dwa lata później sam Związek Radziecki. Jej ucieleśnieniem były Stany Zjednoczone. Francis Fukuyama ogłosił koniec historii, bo wydawało się, że cała ludzkość ma tylko jeden cel: żyć jak Ameryka.

W Europie, niczym niemożliwy do zatrzymania walec, NATO posuwało się na wschód, zakorzeniając w demokracji dawne satelity Moskwy. Ameryka Łacińska poza nielicznymi wyjątkami, jak Kuba czy Nikaragua, zrzucała w tym czasie okowy wojskowej dyktatury. W Azji wielkim szokiem była co prawda pacyfikacja buntu studentów na placu Niebiańskiego Spokoju w Pekinie, ale przecież większość ekspertów była przekonana, że to tylko wypadek przy pracy i Chiny w końcu pójdą śladami Korei Południowej czy Tajwanu, integrując się ze światem Zachodu. Nawet w Afryce Subsaharyjskiej po raz pierwszy liczba krajów demokratycznych zaczęła dorównywać dyktaturom. I one też chciały dołączyć do wolnego świata pod przywództwem Ameryki.

Pozostało jeszcze 95% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama