Pamiętacie lata 90.? Początek 2000? Graliśmy wtedy na finale w Siedlcach, a imprezę prowadził ksiądz. Wszyscy byli zjednoczeni. Nikomu nie przyszło do głowy, żeby powiedzieć choćby jedno słowo przeciw Orkiestrze czy Jurkowi. Każdy chciał brać w tym udział, jakoś pomóc, zaangażować się. WOŚP jest naszym skarbem narodowym i akcją charytatywną największą na świecie. Opluwanie tej akcji i zaangażowanych w nią ludzi zapoczątkował Kaczyński i jego ohydny klan zdrajców niszczących jedność Polaków. Podzieleni jesteśmy słabi. Obyśmy się nie musieli jednoczyć w kolejnych powstaniach i okopach”.