Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:
- codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
- pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Widać, w którą stronę zmierza nurt: głosujący cisną się do Recepa Erdogana w punkcie wyborczym. Stambuł, 1 listopada
Turecki prezydent Recep Tayyip Erdogan nigdy nie należał do polityków baczących na każde słowo. Celuje w wypowiedziach ostrych, by nie powiedzieć brutalnych, wtedy zwłaszcza, gdy mówi o swych przeciwnikach. Lubi mieszać z błotem niechętnych sobie dziennikarzy, odsądza od czci i wiary ludzi z innych partii, ale sam krytyki nie znosi, wręcz nie pojmuje. Jeśli ktoś ośmiela się go krytykować, musi być szaleńcem, a już na pewno człowiekiem złej woli i niemądrym.
Taki styl uprawiania polityki w połączeniu z bezsprzecznymi sukcesami – zwłaszcza na polach tak odmiennych, jak gospodarka i eliminowanie przeciwników – budzi mocne uczucia. Dlatego podczas gdy wielu Turków darzy Recepa Erdogana miłością czy zgoła uwielbieniem, równie wielu z całego serca go nienawidzi. Turcja jest głęboko podzielona i winę za to – co do tego znawcy przedmiotu są zgodni – ponosi obecny prezydent.
Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji: