Przez lata wszystko było jasne: koszulki były białe, spodenki czerwone, a piłkarze nosili swojsko brzmiące nazwiska: Majewski, Tomaszewski, Kosecki, Boniek, Kupcewicz, Kowalczyk, Dudek, Boruc, Bąk, Żmuda, Brzęczek.
Teraz też jest podobnie, bo mało co brzmi tak bardzo po polsku jak nazwiska Lewandowski i Szczęsny. To pierwsze jest w naszym kraju dość popularne, to drugie może nie tak częste, ale za to do wymówienia tylko dla ludzi urodzonych na obszarze pomiędzy Bugiem, Odrą, Tatrami i Bałtykiem. Poza tym i kapitan naszej kadry, i jej (do niedawna) bramkarz urodzili się i wychowali na mazowieckich nizinach.