Dzisiaj nikt nie wyobraża sobie igrzysk olimpijskich bez gwiazd koszykówki z ligi NBA czy najlepszych tenisistów. A przecież przez wiele lat tak właśnie było. Można powiedzieć, że niektóre sporty rozwijały się niezależnie od ruchu olimpijskiego, a najlepsi nie mieli szans na olimpijskie medale. Było tak, jeśli w grę wchodziły wielkie pieniądze, a te zarabiało się gdzie indziej niż na olimpijskich stadionach. Najlepszych koszykarzy można było oglądać na parkietach ligi zawodowej NBA, a wyjątkowych tenisistów podczas turniejów Wielkiego Szlema.