Reklama
Rozwiń
Reklama

Drogowskaz w prawo dla myślicieli

Roger Scruton zwykł przywozić do Polski najbardziej lewicujących oksfordzkich studentów, by mogli poznać uroki realnego socjalizmu. Dziś proponuje nam odpowiedź na grzęzawiska multi-kulti.
Drogowskaz w prawo dla myślicieli

Foto: Picasa

Moda na przewodniki po współczesnych sporach intelektualnych ma się dobrze. Do wyboru mamy całą paletę możliwych zaangażowań: nacjonalizm, socjalizm, kapitalizm, liberalizm, multikulturalizm, ekologię, internacjonalizm i last but not least konserwatyzm. Tak zarysowana panorama nawet najmniej spostrzegawczemu czytelnikowi może wydać się niepełna. Co np. z feminizmem, z którym – czy to się konserwatyście podoba czy nie – i tak trzeba się jakoś uporać?

W odpowiedzi na taki zarzut można oczywiście wskazywać, że w jednej książce nie sposób przeanalizować wszystkich pozycji ideowych. Nawet wtedy jednak przydaje się umiejętność nie tylko sprawnego odrzucania błędnych ujęć, ale i dostrzeżenia w nich elementów pozytywnych. Przynajmniej do takiej taktyki namawia nas w swojej wydanej przed kilkoma miesiącami książce „How to be a Conservative" filozof, estetyk i komentator życia społecznego Roger Scruton. Trzeba jednak pamiętać, że analizy Scrutona w ścisłym sensie dotyczą głównie świata anglojęzycznego, a mówiąc jeszcze dokładniej: tych rejonów geograficznych, gdzie prawo oparte na precedensie, zdrowy rozsądek i oddolna inicjatywa stanowią naturalne rekwizyty na społecznej scenie.

Pozostało jeszcze 84% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama