Reklama

Opisy raczej nieprzyjemne

„Smak trucizny” to książka ciekawa i rzeczowa, choć momentami wręcz bolesna w lekturze.
Opisy raczej nieprzyjemne

Neil Bradbury jako profesor fizjologii i biofizyki zna się na trucicielstwie. Jego książka nosi podtytuł „11 najbardziej śmiertelnych trucizn i historie morderców, którzy ich użyli”. Owa parszywa jedenastka to akonityna, arszenik, atropina, chlor, cyjanek, digoksyna, insulina, polon 210, potas, rycyna i strychnina. Są tu substancje kojarzone jako leki, np. z rycyną podaną doustnie radzi sobie układ pokarmowy, ale wstrzyknięta do mięśni demoluje straszliwie wnętrza komórek. Dysydentowi Georgiemu Dymitrowowi zaaplikowano ją metodą „bułgarskiego parasola”: wkłucie – rzekomo przypadkowe – w udo i wstrzykniecie rycyny pod skórę.

Czytaj dalej bez ograniczeń – kup dostęp w ofercie specjalnej

Teraz miesięczna subskrypcja już od 9,90 zł (zamiast od 19 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL
  • Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama