Reklama

Litewski Żyd, który został francuskim pisarzem

Chciałam wielbić Romaina Gary’ego bezwarunkowo. Ale to niemożliwe. Musiałam się z tym moim początkowym podziwem zmierzyć. W trakcie pracy nad książką odkrywałam niepiękne karty mojego bohatera. Rozmowa z Agatą Tuszyńską, pisarką
Google Ustaw „Rzeczpospolitą” jako swoje ulubione źródło informacji w Google
Litewski Żyd, który został francuskim pisarzem

Foto: PAP/Albert Zawada

Reklama
Reklama
Reklama

Plus Minus: Mam wrażenie, że powinien nam towarzyszyć podczas rozmowy pewien ważny rekwizyt: oprócz książki, dyktafonu, notatek przydałyby się jeszcze ogórki. Specyficzne, o słodkawym posmaku. To był smak dzieciństwa bohatera pani książki?

Zgadza się. Ogórki, specjalnie kiszone na sposób wileński, towarzyszyły mu przez całe życie. I rzeczywiście szukał tego smaku we wszystkich miastach, w których bywał. A tam, gdzie mieszkał dłużej, w Paryżu i w Los Angeles, nawet go znajdował. Wspomniane ogórki dokładnie opisuje. Opowiada, jak przyjechali z matką do Nicei w 1928 roku, nie było ich stać na kawiarnie ani przesiadywanie w ogródkach restauracyjnych. Kupowali wówczas ogórki, siadywali na murku obok i patrząc na plażę, jedli chleb właśnie z ogórkami, takimi jakie znał z Wilna i zapewne też z Rosji, z Moskwy.

Pozostało jeszcze 95% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama