Reklama

Irena Lasota: Pełzająca poligamia

Poznałam ostatnio kilkoro Kameruńczyków. Ich kraj trafił niedawno na pierwsze strony gazet za sprawą katastrofy kolejowej, w której zginęło 70 osób, a ponad sześćset zostało rannych. Zazwyczaj jednak o Kamerunie mało co słychać, bo nie ma tam ani wojen, ani śmiertelnych epidemii zagrażających innym kontynentom.
Irena Lasota: Pełzająca poligamia

Foto: Fotorzepa, Darek Golik

Kraj jest ciekawy z wielu powodów. Uważany jest za Afrykę w miniaturze ze względu na swoją różnorodność geologiczną, ale też za sprawą posiadania ponad 1700 grup językowych. Kamerun był do pierwszej wojny światowej kolonią niemiecką, potem został rozdzielony między Francję i Wielką Brytanię, a w następstwie zjednoczenia obu tych części w roku 1960 większość Kameruńczyków, którzy chodzili do szkół, mówi i po francusku, i po angielsku.

Pozostało jeszcze 89% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama