Reklama

Bogusław Chrabota: Lemingi i Romanowowie

Wciąż pozostaję pod wielkim wrażeniem „Romanowów" Montefiorego, książki, dla której odstawiłem na bok wszystkie inne lektury. To opis trzystu lat historii jednej z najpotężniejszych dynastii Europy, jej chwil dobrych i złych oraz – co nieuniknione – tych najgorszych.
Fotorzepa/Maciej Zieniewicz

Fotorzepa/Maciej Zieniewicz

Foto: Fotorzepa

To, co w tej opowieści fascynuje najbardziej, to jej głębokie naznaczenie fatalizmem historii. W miarę czytania o losach kolejnych bohaterów Montefiorego napięcie coraz bardziej rośnie, by osiągnąć swoją kulminację na progu XX wieku. Właśnie wtedy obezwładniające poczucie fatalizmu historii narasta wyjątkowo szybko.

Oto Rosja Romanowów wkracza z impetem w stulecie klęsk i holokaustów. Czytelnika paraliżuje fakt, że z góry wie, co się wydarzy, i choć próbuje w myślach odwrócić bieg historii, dane jest mu jedynie śledzić kolejne błędy Mikołaja II, który prowadzi swój kraj ku przepaści. Nie umie uchronić Rosji przed wojną japońską, rewolucją 1905 roku, pierwszą wojną światową i serią wstrząsów w 1917, które w końcu oddadzą władzę bolszewikom.

Pozostało jeszcze 83% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama