4 zł tygodniowo przez rok!
Wybierz roczny dostęp RP.PL i zyskaj dostęp do The New York Times!
Oferta dotyczy subskrypcji rocznej autoodnawialnej. Możesz anulować subskrypcję w dowolnym momencie.
Kliknij i poznaj szczegóły.
W 2014 roku bojownicy ISIS wtargnęli do Sindżaru, zamieszkanego głównie przez jezydów. Kilka tysięcy mężczyzn wymordowano, tysiące osób uprowadzano. Tylko w ciągu kilku tygodni od ataku ok. 45 tys. członków tej społeczności uciekło do Syrii przez most Feszkhabur (na zdjęciu)
Do religijnego centrum jezydów w Lalisz prowadzi łagodna, asfaltowa droga. Kilkaset metrów przed kompleksem świątyń natykam się na posterunek Peszmergów, kurdyjskich wojsk. Szybka kontrola, pytania o cel wizyty. Żołnierze na migi pokazują, że będę musiał zdjąć buty i chodzić po świątyni boso. Dlaczego? Związane jest to z szacunkiem jezydów do ziemi, wiara zakazuje im na nią nawet pluć.
Po kompleksie świątynnym w Lalisz, między charakterystycznymi stożkowymi budowlami, przechadzają się bosonodzy pielgrzymi. Kilka kobiet ubranych jest w tradycyjne jezydzkie stroje – zwiewne szale, nakrycia głowy zwane kofi lub bedlisi. W cieniach drzew, popijając wodę, odpoczywają całe rodziny. Atmosfera przypomina wnętrze meczetu, które nie tylko jest miejscem kultu, ale i przestrzenią, w której można oddać się refleksji i odpocząć.
Wybierz roczny dostęp RP.PL i zyskaj dostęp do The New York Times!
Oferta dotyczy subskrypcji rocznej autoodnawialnej. Możesz anulować subskrypcję w dowolnym momencie.
Kliknij i poznaj szczegóły.