Aleksander Łukaszenko ma się dobrze

Współczucie Europy dla białoruskiego społeczeństwa nie przekłada się na stanowcze działania. Przyszłość Białorusi rysuje się w coraz ciemniejszych barwach. Nie będzie w niej miejsca dla opozycji, pisarzy, dziennikarzy, języka białoruskiego i polskiej mniejszości. Ale będzie miejsce dla Rosji i wspieranej przez nią dyktatury.

Publikacja: 03.12.2021 16:00

– Białorusinom dziękowano za odrodzenie wiary w demokrację i godność człowieka. Ale czy nie nadszedł

– Białorusinom dziękowano za odrodzenie wiary w demokrację i godność człowieka. Ale czy nie nadszedł czas, by Europa zademonstrowała wierność tym wartościom w konkretnych czynach? Czy Europa odważy się na zdecydowane działania? Czy może poczeka jeszcze jeden rok? Szanowni państwo, nie mamy jeszcze jednego roku, ani Białoruś, ani Europa – mówiła 24 listopada w Parlamencie Europejskim Swiatłana Cichanouska, liderka białoruskiej opozycji

Foto: EPA

Artykuł dostępny tylko dla e-prenumeratorów "Rzeczpospolitej"

Oferta promocyjna
dostęp do treści rp.pl już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc!

Wybierz najkorzystniejszą ofertę i zyskaj dostęp do najważniejszych tekstów rp.pl z sekcji: Wydarzenia, Ekonomia, Prawo, Plus Minus; w tym ekskluzywnych tekstów publikowanych wyłącznie na rp.pl.

Dostęp do treści rp.pl - pakiet podstawowy nie zawiera wydania elektronicznego „Rzeczpospolitej”, archiwum tekstów, treści pochodzących z tygodników prawnych, aplikacji mobilnej i dodatków dla prenumeratorów.

Plus Minus
„Biedafirmy”, „Janusze biznesu”? Pogarda zamiast szacunku
Materiał Promocyjny
Od cyberryzyka można się ubezpieczyć
Plus Minus
Leszek Jażdżewski: Postępowość Polaków jest bezobjawowa
Plus Minus
Biden jak Trump. Pierwszy rok w Białym Domu
Plus Minus
Prof. Adam Daniel Rotfeld: Postawa Kwaśniewskiego imponowała wszystkim
Materiał Promocyjny
COMPLIANCE SUMMIT 2022. Już standard, czy dobra praktyka?
Plus Minus
Pustka Tuska
Plus Minus
Vincent Lindon: W Ameryce byłbym Tomem Hanksem