4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Aktualizacja: 02.12.2021 19:04 Publikacja: 03.12.2021 16:00
– Białorusinom dziękowano za odrodzenie wiary w demokrację i godność człowieka. Ale czy nie nadszedł czas, by Europa zademonstrowała wierność tym wartościom w konkretnych czynach? Czy Europa odważy się na zdecydowane działania? Czy może poczeka jeszcze jeden rok? Szanowni państwo, nie mamy jeszcze jednego roku, ani Białoruś, ani Europa – mówiła 24 listopada w Parlamencie Europejskim Swiatłana Cichanouska, liderka białoruskiej opozycji
Foto: EPA
W październiku 2012 r. urzędujący od 1994 r. przywódca Białorusi Aleksander Łukaszenko wystąpił na konferencji prasowej dla rosyjskich mediów. Tradycyjnie uciekł do tematu historii Związku Radzieckiego. Wyrażał zaniepokojenie z powodu „demonizacji" postaci Lenina i Stalina. – To byli nasi przywódcy, Lenin stworzył państwo, a Stalin je wzmocnił – przekonywał. – Do ich poziomu trzeba mi jeszcze długo iść – rzucił. Podzielił się też wtedy proroczą refleksją. – Minie pół wieku i jak mnie będą oceniać? Jeżeli pójdzie to w kierunku, jak na Zachodzie, to będę wspominany gorzej niż Stalin. Będą mnie demonizować, jak jego i Lenina – oznajmił. Osiem lat później utopił we krwi społeczne protesty przeciw sfałszowanym wyborom, kilka osób straciło życie na ulicach Mińska i innych białoruskich miast, kilkuset (w momencie pisania tego tekstu ponad 887) przeciwników zamknął w więzieniach, tysiące „niepoprawnych" rodaków zmusił do ucieczki z kraju. Ale władzę utrzymał i przyśpieszył „głęboką integrację" Białorusi z Rosją.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
W „Limpopo” każdy z graczy zostaje groźnym zielonym gadem…
Dostajemy doświadczenie świata, w którym role ofiar i strażników zmieniają się szybciej niż w kalejdoskopie.
Potrzebujemy nowego podejścia do pracy, które pozwoli nam działać skuteczniej, ale bez wyniszczającego tempa.
Nawet najbardziej szokujące sceny, które mogą wydawać się nieprawdopodobne, mają swoje potwierdzenie w rzeczywis...
„Niektórych rzeczy nie da się odzyskać”, a skoro tak, to najwyższa pora ruszyć do przodu.
Masz aktywną subskrypcję?
Zaloguj się lub wypróbuj za darmo
wydanie testowe.
nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas