Reklama

Prawybory pełną parą. Ratunku!

Uff... Od czwartku, a ściślej od wieczoru w czwartek, można odetchnąć. Można ze spokojem pracować. Serce już nie dygocze. Emocje wreszcie opadły. Palikot ocalał.

Doprawdy, od kilku dni mam wrażenie, jakbym uczestniczył w kiepskim, nieco operetkowym przedstawieniu. Co zrobi premier Donald Tusk? – słyszę setki razy powtarzane z emfazą pytanie. A potem pada odpowiedź: Premier zaprosił na śniadanie ministra Radosława Sikorskiego i marszałka Bronisława Komorowskiego. Wszyscy trzej zjedli to śniadanie. A po tym śniadaniu, które spożyli w życzliwej atmosferze, uzgodnili, że będą prowadzić cywilizowaną kampanię w nie mniej życzliwej atmosferze. Będą rywalizować w zgodzie.

Pozostało jeszcze 83% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama