Dla Polaków Claus von Stauffenberg nie nadaje się na wspólnego eurobohatera walki z nazizmem, bo zbyt długo służył Hitlerowi i wierzył w szowinistyczne mity. Ale powinniśmy przyjąć do wiadomości, jaką rolę zajmuje on w świadomości Niemców
Spiskowcy. Kadr z „Walkirii”. Od lewej Christian Berkel jako Mertz von Quirnheim. Kevin McNally (Carl Goerdeler), Bill Nighy (Friedrich Olbricht), Tom Cruise (Claus Graf von Stauffenberg), Terence Stamp (Ludwig Beck), David Schofield (Erwin von Witzleben), Kenneth Branagh (Henning von Tresckow)
[b]Skomentuj na [link=http://blog.rp.pl/semka/2009/02/15/nie-musimy-czcic-stauffenberga/" "target=_blank]blog.rp.pl/semka[/link][/b]
„Podczas gdy inni słuchali rozkazów – oni posłuchali głosu sumienia”: tak reklamowana jest „Walkiria”, pierwszy wyświetlany u nas film o zamachu z 20 lipca 1944 roku. Polacy znów stają wobec pytania: jak przyjąć postać szwabskiego arystokraty, weterana września 1939 i sprawcy zamachu na Hitlera?
Pozostało jeszcze 97% artykułu
Zabookuj najlepsze treści na wakacje!
Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.
Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.