Reklama

Biały orzeł kontra czarny orzeł

Jeśli  międzynarodowe mecze są zastępczą formą rywalizacji narodów  – to historia futbolowych kontaktów Polaków i Niemców przez sporą część XX wieku doskonale do tego schematu pasuje
Okładka niemieckiego czasopisma z lat 30.

Okładka niemieckiego czasopisma z lat 30.

Foto: Katalog Wystawy „Biały orzeł, czarny orzeł”

W czasie II wojny światowej symboliczne walki piłkarzy zamieniły się w całkiem konkretne polowanie Niemców na polskich futbolistów lub – w wypadku Górnego Śląska – zmuszanie ich do występowania pod znakiem swastyki. Jeśli dorzuci się do tego tragiczne losy polskich piłkarzy podczas wojny, propagandowe wykorzystywanie sportu przez komunistyczne władze i wreszcie kariery urodzonych w Polsce piłkarzy grających w RFN – to aż prosiło się, aby przy okazji Euro 2012 w Polsce przypomnieć te burzliwe dzieje. Zrobił to Thomas Urban, wyrazisty korespondent „Sűddeutsche Zeitung" w naszym kraju, który napisał książkę „Biały orzeł, czarny orzeł – Polacy i niemieccy piłkarze w trybach polityki". To głównie na jej podstawie powstała wystawa pod patronatem ambasady RFN i  Domu Spotkań z Historią w Warszawie.

Od szykan po dyplomację

Świat polskiej i niemieckiej piłki najwcześniej spotkał się w Wielkopolsce. W 1912 roku powstał polski klub Warta Poznań. 18 sierpnia 1912 roku, w pierwszym oficjalnym meczu, „Warciarze" rozgromili aż 9:2 niemiecki klub  Hertha Poznań. W Wielkopolsce władze niemieckie zakazały mówienia po polsku w miejscach publicznych. Policjanci pruscy za odezwanie się między sobą po polsku na boisku  karali mandatami.

Gdy w 1919 roku zaczęło się powstańcze wrzenie na Górnym Śląsku – do śląskich braci zza kordonu przyjeżdżały w celu wzmocnienia patriotycznych nastrojów  drużyny ze Lwowa i z Warszawy na mecze z polskimi drużynami.

W latach 1922 – 1924 na polskim Śląsku istniały dwa osobne związki piłkarskie – polski i niemiecki i dwie osobne ligi.

Najsilniejszym klubem niemieckim był powstały w 1905 roku „1 FC Kattowitz", którego czarno-białe stroje nawiązywały do barw Prus. Z kolei w 1920 roku grupa polskich powstańców  oderwała się od   Bismarckhűtter Ballspiel Club i stworzyła  Ruch Hajduki Wielkie – znany potem jako  Ruch Chorzów. Nazwa miała nawiązywać do ruchu powstańczego.

Już wtedy na transfery z polskich drużyn do niemieckich i na odwrót bardzo ostro reagowała prasa po dwóch stronach etnicznej barykady.

Na wystawie reprodukowany jest artykuł z wydawanego w Bytomiu polskiego „Sportowca" z 1920 roku  pt. „Hańba zdrajcom" – tak anonsowane jest odejście polskich zawodników Filipa Copika i niejakiego Wilszeńskiego do niemieckich klubów.

W 1924 roku zlikwidowano dwie odrębne ligi górnośląskie i niemieckie kluby zaczęły grać w  polskiej lidze. 1 FC Kattowitz w 1927 r.  zdobył wicemistrzostwo Polski. Doszło do tego po niezwykle nerwowym meczu z Wisłą Kraków w Katowicach, wygranym 2:0 przez Polaków. Niemieccy kibice zarzucali sędziemu faworyzowanie Wisły. Sportowy dodatek „Kattowitzer Zeitung" opisywał mecz wielkim tytułem: „Schiebung, Schiebung, Schiebung"!!! (Oszustwo, oszustwo, oszustwo!!!). Polscy kibice zarzucali z kolei Niemcom, że nie umieją przegrywać.

Informacja, że sędzia Zygmunt Hanke miał przyznać po latach, iż miały miejsce polityczne naciski,  pochodzi z książki „Kattowitz" Helmuta Kostorza, byłego członka NSDAP i ziomkostwa górnośląskiego, czyli jednej ze stron sporu. Równocześnie wiadomo, że władze  polskie ulegały po 1926 roku pokusie używania nacisków administracyjnych do ograniczania pozycji Niemców na Śląsku.

W Niemczech weimarskich, a potem III Rzeszy zawodnicy o polskich nazwiskach mieli spory udział w czołowych drużynach  Zagłębia Ruhry na czele z Schalke O4 Gelsenkirchen, którego skład długo był nazywany „polską książką telefoniczną". Wynikało to z dużej liczby polskobrzmiących nazwisk zawodników, takich jak Fritz Szepan i jego szwagier Ernst Kuzorra, ale i mniej znani Tibulsky, Kalwitzki, Burdenski, Przybylski czy Czerwinski.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama