"Plus Minus": Jest jesień, tydzień po wyborach, w których lekko zwyciężył PiS.
To prawdopodobne.
Załóżmy, że to od Leszka Millera zależy, kto zostanie premierem.
Jeśli będzie się kierował długofalowym interesem lewicy, to powinien wejść w koalicję z Prawem i Sprawiedliwością.
Słucham?
Koalicja z PiS jest dla lewicy bezpieczniejsza.
A to czemu?
Związek z Platformą niesie potężne ryzyko, że SLD zniknie ze sceny. Znaczne części elektoratów Platformy i lewicy są bardzo podobne, więc gdyby obie partie stworzyły rząd, wyborcy mogliby przejść do ugrupowania silniejszego.
SLD zostałby przystawką?
Nie zdążyłby nawet zostać przystawką! Zostałby ubezwłasnowolniony tak szybko, że nie wywalczyłby sobie żadnej autonomii. Platforma błyskawicznie by to sforsowała.