Reklama

Drzwi do lepszego świata

Wirtualna rzeczywistość jest tuż za progiem. I odmieni rozrywkę, jaką dziś znamy. Od gier i filmów po spotkania ze znajomymi i seks.

Publikacja: 05.06.2015 02:00

Fot. Krizstian Bocsi

Fot. Krizstian Bocsi

Foto: Bloomberg

Pędzę wyścigowym samochodem po torze. W dłoniach czuję niewielką, ale grubą kierownicę, która drży, gdy najeżdżam kołami na pobocze. Obraz wtedy nieco się rozmazuje i czuję – a raczej widzę – gwałtowne szarpnięcie. Rozglądam się w kabinie, chwila nieuwagi i już lecę poślizgiem na prawym łuku. Oczywiście nie wyrabiam się. Na pełnej prędkości walę w otaczającą tor ściankę.

Gdy otwieram oczy, widzę pogiętą maskę i wybitą przednią szybę. Patrzę w dół, czy nogi całe. Oczywiście że całe. W końcu siedzę przy zwykłym stole z goglami Oculus Rift na twarzy. A poślizg i kraksa to część wyścigowej gry, którą przerobiono w taki sposób, aby współpracowała z okularami do wirtualnej rzeczywistości. Wcześniej zwiedzałem niewielki pokój, w którym meble i ściany same się przesuwały (niezbyt przyjemne uczucie), i spadałem z rusztowania na ostatnim piętrze wieżowca (bardzo nieprzyjemne uczucie).

Gogle wyposażone są w ekrany wyświetlające obraz dający złudzenie trójwymiarowości. Czujniki śledzą ruchy głowy i odpowiednio modyfikują to, co widzimy. Potrzebny jest do tego całkiem mocny komputer – ale nie jest to nic, co przekracza możliwości pecetów dla graczy. Choć to jeszcze w sumie prototyp, a grafika nie powala na kolana, efekt jest znakomity. Złudzenie przebywania w wirtualnym świecie jest tak mocne, że gdy lecę z wieżowca na spotkanie z twardą ziemią, mam ochotę zerwać gogle z głowy. Ale nie zrobię tego, bo wiem, że siedzący obok Rafał Siejca z VR Games, jednej z niewielu firm w Polsce, które przygotowują materiały w wirtualnej rzeczywistości, zrywałby boki ze śmiechu.

Pozostało jeszcze 83% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
Ksiądz pedofil wykorzystywał Monikę jak tylko mógł. Zmowa milczenia i zaniedbania biskupów
Plus Minus
„Źródło czerni”: Polska w ciemnościach
Plus Minus
„Cartaventura: Lhasa”: Wyprawa po kartach
Plus Minus
„Jay Kelly”: Ostatnia gwiazda kina
Plus Minus
„Wysokie i niskie tony”: Bracia z różnych światów
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama