4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Początek marca. Sobota. Centrum handlowe w podwarszawskim Nadarzynie. Biały opel zatrzymuje się tuż przed drzwiami. Wysiada z niego młoda, zgrabna blondynka i szybko znika w hali targowej. Kierowca, jej mąż, zostaje w aucie, parkuje nieopodal. Czeka. Mija jednak kwadrans i drugi – ona nie wraca. Dzwoni, ale telefon żony milczy. Decyduje się wysiąść, by jej szukać. Mijają godziny. Monitoring przetrząsa cały obiekt – bez skutku. Pojawia się policja. Błyskawicznie, od razu z psami, które podejmują trop. Znajdują kobietę w jednym z boksów złożoną w kartonie. Uśpioną, gotową do transportu. Do domu publicznego, „na narządy", do przymusowej pracy?
Skąd ta historia? Robi karierę w internecie. A liczne komentarze dowodzą, że nie pierwszy to w Nadarzynie przypadek porwania.
Poruszona szukam w mediach doniesień o uprowadzeniach kobiet w Nadarzynie – nie ma ani słowa. Pytam lokalnej policji – zaprzeczają jakimkolwiek tego typu zgłoszeniom. Nie mają nawet psów tropiących. Ale cóż z tego? W opinii internautów i tak świadczy to ani chybi o zmowie milczenia powodowanej (jak w kinie) dobrem śledztwa lub, co gorsza, czyimś uwikłaniem. Tymczasem dowodzi jedynie prawdy, że na sprzedającą się jak świeże bułeczki, choć wyssaną z palca, informację zwaną legendą miejską nie ma mocnych, mimo że nauka tropi je i klasyfikuje już od lat. Profesor Dionizjusz Czubala, folklorysta i autor świeżo wydanej książki „Polskie legendy miejskie", mówi, że ich ofiarami padamy wszyscy, bez względu na wykształcenie czy poziom IQ. By makroplotka mogła się bowiem z sukcesem rozpowszechniać, jej fabuła musi być bardzo prawdopodobna, celnie osadzona w realiach naszej codzienności i aktualnych społecznych nastrojach.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
W podcaście „Posłuchaj Plus Minus” Marcin Łuniewski rozwiewa mity o nieuniknionym rozpadzie Rosji i analizuje ró...
Krystyna Czerni pokazuje, że nawet o wyczerpująco opisanej twórczości można powiedzieć coś nowego, innego, śwież...
„Aces of Thunder” to okazja, by siąść za sterami klasycznych myśliwców.
Największa siła tej opowieści to fatalizm bez taniej sensacji.