4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Joanna Szczepkowska
W tamtym czasie próbowałam zrealizować pewien teatralny pomysł. Jestem wielbicielką „Pana Tadeusza", znam go prawie na pamięć i miałam wielką ochotę zarazić swoim zachwytem kilkanaście młodych osób. Wierząc w siłę słowa Mickiewicza, w siłę frazy i rytmu, chciałam zorganizować recytację większych fragmentów poematu. Towarzyszyć jej miały tylko bębny.
Kilka fraz miało być wyrecytowanych w obcych językach, m.in. po japońsku i węgiersku. Bardzo szybko znalazła się aktorska młodzież gotowa stawić czoło językowi romantyzmu.
Zastanawiałam się, kto mógłby pomóc w takiej realizacji. I z całą naiwnością zwróciłam się do Instytutu Adama Mickiewicza, instytucji potężnej i dysponującej dużymi środkami. Choć znajomi drwili, że instytut zajmuje się wszystkim, tylko nie Mickiewiczem, że raczej „odkrzewia" kulturę z Mickiewicza, a na pewno jej nie krzewi.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
„Manipulował ludźmi jak nikt inny” – opisuje ks. Eugeniusza Surgenta Tomasz Krzyżak w podcaście „Posłuchaj Plus...
Marco Bellocchio w wieku 86 lat nie stał się wcale statecznym komentatorem, jak wielu nestorów kina w jego wieku.
Dziś przygody Bergmana można czytać jako opowieść o samym komiksie.