Od nowego roku zmienił się sposób finansowania samorządów. Reforma zakłada, że ich głównym źródłem dochodów będą od teraz dochody podatkowe. Do tej pory były to subwencje z budżetu państwa, które od 1 stycznia mają mieć charakter jedynie uzupełniający. Pojawiło się również nowe pojęcie – potrzeb finansowych jednostki samorządu terytorialnego. Jest to suma potrzeb wyrównawczych, oświatowych, rozwojowych, ekologicznych oraz uzupełniających. To one mają pomóc w obliczeniu i ustaleniu subwencji z budżetu państwa.
Reforma to także zmiany w finansowaniu oświaty. Dotychczas na ten cel służyła subwencja oświatowa, którą aktualnie zastąpić mają potrzeby oświatowe.
Jak reforma wpłynie na oświatę?
Reforma finansowania samorządów ma duży wpływ na oświatę. Aktualna kwota potrzeb oświatowych ustalana ma być na podstawie kwoty z poprzedniego roku, z uwzględnieniem zmiany zakresu realizowanych zadań oświatowych. Jest więc to analogiczny sposób jak w przypadku subwencji oświatowej, jednak wówczas pod uwagę brane były dane z 30 września poprzedniego roku, natomiast obecnie pod uwagę brane mają być dane z 15 czerwca roku poprzedzającego, więc z roku szkolnego wcześniejszego niż do tej pory.
Czytaj więcej
Siedem nowych miast przybędzie na mapie Polski od Nowego Roku. Część z nich odzyska prawa miejskie po wielu latach.
To, jak kwota będzie dzielona między samorządy, ustalone będzie przez ministra edukacji – algorytm będzie określany każdego roku, a jego punktem wyjścia ma być „standard A” – kwota, którą samorząd otrzymuje na jednego ucznia.
Jak wskazuje PAP, standard ten jest obłożony systemem wag, czyli mnożników, dzięki którym kwota ta zmienia się w zależności od typu i specyfiki szkoły, placówki, a także potrzeb ucznia. Po wprowadzeniu reformy, w nowym roku, do obliczenia potrzeb oświatowych włączone zostały również przedszkolaki – bez względu na ich wiek.
Minister finansów Andrzej Domański poinformował pod koniec listopada 2024 roku samorządowców, że po roku od obowiązywania ustawy – czyli w roku 2026 – będzie miał miejsce przegląd reformy, a ministerstwo ma być gotowe do wprowadzenia ewentualnych zmian.
Ile wyniesie kwota potrzeb oświatowych w 2025 roku?
W 2025 roku kwota potrzeb oświatowych dla wszystkich samorządów określona w ustawie o dochodach jednostek samorządu terytorialnego wyniesie 102,7 mld zł. Jest wyższa o 10,478 mld zł od subwencji i dodatków na dofinansowanie wychowania przedszkolnego z roku poprzedniego.
Czytaj więcej:
Rok 2025 powinien być spokojniejszy dla samorządów niż mijający. Wybory samorządowe, które odbyły się w tym roku, zawsze oznaczają w gminach swoist...
Pro
Obawy przed nowym finansowaniem oświaty
Swoje obawy przed reformą i nowym sposobem finansowania oświaty wyraził między innymi Prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz. Według niego nowe przepisy mogą być dla wielu samorządów okazją do tego, żeby nie płacić nauczycielom i tłumaczyć się z braku pieniędzy.
– Do tej pory była subwencja i ona była w jakiejś mierze gwarancją, że samorządy będą tę subwencję realizowały – powiedział Broniarz cytowany przez PAP.
Uważa on również, że kwota potrzeb edukacyjnych jest wyższa o połowę od tego, co zostało oszacowane, w związku z tym Związek Nauczycielstwa Polskiego chce, by ministerstwo finansów oraz ministerstwo edukacji monitorowały, jak wygląda sytuacja.
Czytaj więcej
Powoli zbliżają się ferie zimowe 2025. Tym razem rozpoczną się nieco później niż w ostatnich latach. Terminy zimowej przerwy w poszczególnych regio...
Obawy ma też Krajowa Sekcja Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność”. Przewodniczący Waldemar Jakubowski uważa, że nowe finansowanie oświaty to duża niewiadoma, a samorządy będą potrzebowały czasu, by nauczyć się gospodarować finansami na nowo. Dlatego też stracić mogą na tym nauczyciele i pracownicy samorządowi. Jakubowski twierdzi, że może to być bardzo trudny rok, choć minister edukacji zobowiązała się już do interwencji. Ponadto przewodniczący zauważył, że tak naprawdę potrzeby samorządów będą określane na podstawie „archiwalnych” danych, a sytuacja rozwija się dynamicznie.
Już teraz Związek Powiatów Polskich twierdzi, że kwota, która została przeznaczona na oświatę, nie jest wystarczająca, by pokryć wszystkie wydatki samorządu. Również dyrektor biura Związku Miast Polskich Andrzej Porawski wyraził zaniepokojenie wobec wypracowania standardów na potrzeby finansowania oświaty. – To, co dziś proponuje rząd, nie ma nic wspólnego z oczekiwanym rozwiązaniem – powiedział w rozmowie z PAP.