Stanowisko takie przyjął [b]2 grudnia Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie (sygnatura akt III SA/Wa 2609).[/b]

Sprawa dotyczyła zaskarżenia przez firmę działającą na rynku ubezpieczeń indywidualnej interpretacji podatkowej. Pełnomocnik spółki wyjaśnił, że poczyniła ona znaczne wydatki na systemy informatyczne mające usprawnić jej działalność. Ponadto w związku ze zwiększającą się konkurencją na rynku uznała, że musi wdrożyć zamówione systemy, by sprostać wymaganiom odbiorców jej usług.

W trakcie wdrażania oprogramowania okazało się jednak, że pojawiły się na rynku tańsze i lepsze narzędzia. Ponadto nawiązana w tym czasie współpraca z dużą grupą kapitałową sprawiła, że dalsze prace nad oprogramowaniem były niecelowe.

W związku z tym spółka zwróciła się o wydanie interpretacji podatkowej, bo [b]chciała się upewnić, że może rozliczyć wydatki jako koszty uzyskania przychodu[/b].

Fiskus zajął jednak niekorzystne dla niej stanowisko. Stwierdził, że wydatki były nieracjonalne i skoro systemy informatyczne nie zostały wdrożone, to nie mogły się przyczynić do uzyskania przychodu ani do zachowania lub zabezpieczenia jego źródła.

W wyniku zaskarżenia interpretacji sąd orzekł, że [b]przyczyny rezygnacji z inwestycji nie mogą być powodem uznania, że poniesione w związku z nią wydatki nie należą do kosztów uzyskania przychodu. Momentem oceny, czy wydatek może nim być, jest chwila podjęcia decyzji o ponoszeniu kosztów[/b].

Sąd zauważył, że po jakimś czasie często się okazuje, że jakieś wydatki nie mogły racjonalnie prowadzić do przychodów, ale nie może to być podstawą do podważania ich racjonalności w chwili rozpoczęcia inwestycji.