Reklama

Kosztowne długotrwałe procesy

Po pięciu latach okazało się, że oprócz 200 tys. zł z tytułu niewykorzystanej dotacji Oświęcim musi oddać budżetowi państwa drugie tyle odsetek
Kosztowne długotrwałe procesy

Foto: Fotorzepa, Tom Tomasz Jodłowski

Tymczasem sprawa o zwrot części dotacji została w istocie przesądzona już w 2006 r., kiedy Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie nie zakwestionował zakwalifikowania przyznanej miastu dotacji jako pobranej w nadmiernej wysokości.

Oddalając w 2011 r. skargę kasacyjną Oświęcimia, Naczelny Sąd Administracyjny przypomniał (wyrok z 24 maja 2011 r., sygnatura akt: II GSK 576/10), że ocena prawna wyrażona w orzeczeniu sądu wiąże w sprawie ten sąd oraz organ

. Dotacja niewykorzystana w terminie jest dotacją pobraną w nadmiernej wysokości i musi być zwrócona do budżetu państwa – stwierdził.

Zasada ta obowiązywała już pod rządami ustawy z 1998 r. o finansach publicznych, chociaż nie była tam jednoznacznie określona. Obowiązuje również obecnie.

Oświęcim otrzymał 600 tys. zł z budżetu państwa na realizację II etapu strategicznego programu rządowego dla Oświęcimia. Miasto nie dotrzymało jednak terminu wydatkowania środków. Mimo że wykonawca modernizacji ulicy już 7 czerwca 2005 r. wystawił fakturę na 193 942 zł za roboty, miasto przelało mu pieniądze dopiero 6 lipca. Wojewoda małopolski ustalił więc, że z powodu przekroczenia terminu wydatkowania środków dotacji kwota 193 942 zł plus odsetki ma być zwrócona na rachunek urzędu wojewódzkiego.

Reklama
Reklama

W lipcu 2006 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił decyzję o zwrocie części dotacji, ale głównie z powodów proceduralnych.

Dotacja niewykorzystana w terminie musi być zwrócona

Wkrótce po tym wyroku wojewoda małopolski określił więc identyczną z poprzednią kwotę do zwrotu z odsetkami za zwłokę. Ponieważ jednak za podstawę decyzji przyjął przepisy kolejnej ustawy o finansach publicznych z 2005 r., która weszła w życie od 2006 r., WSA w Warszawie, do którego wpłynęła skarga miasta Oświęcim, uchylił w 2008 r. zarówno tę decyzję, jak i decyzję ministra finansów. Organy obu instancji miały kłopot z określeniem, które przepisy powinny być zastosowane – nowej ustawy czy też ustawy obowiązującej w dniu wydatkowania dotacji – stwierdził sąd.

W lutym 2009 r. wojewoda małopolski po raz trzeci ustalił, że Oświęcim ma zwrócić 193 942 zł. Przez ten czas urosły już jednak, i to znacznie, odsetki za zwłokę. Nadal bowiem ciągnęły się sprawy w sądach. Po bezskutecznym odwołaniu do ministra finansów Oświęcim wniósł nową skargę do WSA w Warszawie. A po niekorzystnym dla miasta wyroku tego sądu z 2010 r. – skargę kasacyjną do NSA.

W maju 2011 r. NSA stwierdził, że o tym, czy dotacja została pobrana w nadmiernej wysokości, decyduje data, do której środki z dotacji pozostawały w dyspozycji podmiotu z niej korzystającego. Po tej dacie dotacja niewykorzystana staje się dotacją pobraną w nadmiernej wysokości.

Wyrok oznacza, że Oświęcim musi wysupłać z miejskiego budżetu ponad 400 tys. zł, z czego 200 tys. zł to odsetki narosłe przez pięć lat, kiedy miasto się procesowało, chociaż sprawa została rozstrzygnięta już w pierwszym wyroku.

Podatki
Urzędnicy skarbówki interesują się wracającymi do Polski. Co sprawdzają?
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Nieruchomości
Jedna działka, jedna wuzetka? Ministerstwo zabrało głos
W sądzie i w urzędzie
Trzy nowe funkcje w mObywatelu. Chodzi o dowody i paszporty
Prawo w Polsce
Karol Nawrocki podpisał trzy ustawy. Studenci zostaną młodszymi asystentami sędziego
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama