Kwestia ta wynikła w sprawie zwrotu pożyczki udzielonej pozwanej. Zwrotu tego przed sądem żądał nie pożyczkodawca, ale nabywca tej wierzytelności na podstawie umowy cesji.

Raty nie były spłacane, ale sąd oddalił powództwo

Pozwana uznała swoje zadłużenie i zobowiązała się spłacać je w ratach, ale się z tego nie wywiązywała. Z drugiej strony nie do końca wiadomo, dlaczego zrzeka się możliwości podnoszenia zarzutu przedawnienia tego roszczenia. Mimo to sąd rejonowy oddalił powództwo nabywcy wierzytelności o zasądzenie mu prawie 2 tys. zł.

Czytaj więcej

Nabywca mieszkania może nadal obawiać się wierzycieli dewelopera

Sąd rejonowy uznał roszczenie za przedawnione. Ponadto orzekł, że rezygnacja pozwanej z możliwości podnoszenia zarzutu przedawnienia zmierzała do obejścia prawa. Konsument w drodze jednostronnej czynności prawnej nie może bowiem skutecznie zrzec się zarzutu przedawnienia. W myśl art. 117 § 2¹ kodeksu cywilnego po upływie terminu przedawnienia nie można domagać się zaspokojenia roszczenia przysługującego przeciwko konsumentowi, co oznacza, że sąd musi z urzędu uwzględnić fakt przedawnienia.

Sprawa trafiła do Sądu Okręgowego w Poznaniu, a ten powziął wątpliwości, które zawarł w pytaniu prawnym do Sądu Najwyższego: czy konsument może zrzec się zarzutu przedawnienia?

Dwa podejścia do możliwości zrzeczenia się zarzutu przedawnienia

Autor pytania do SN, sędzia Tomasz Żak, wskazał w jego uzasadnieniu, że kwestia zrzeczenia się przez konsumenta zarzutu przedawnienia nie została dotychczas wyjaśniona, a w literaturze prawniczej prezentowane są dwa poglądy. Do jednego przychylił się w tej sprawie sąd rejonowy, orzekając, że konsument nie może zrzec się zarzutu przedawnienia i w konsekwencji oddalił powództwo.

Stanowisko to budzi jednak wątpliwości, tym bardziej że przepisy kodeksu cywilnego w tym zakresie przechodziły długą ewolucję. W wersji obowiązującej od 9 lipca 2018 r. po upływie terminu przedawnienia nie można domagać się zaspokojenia roszczenia przysługującego przeciwko konsumentowi, co oznacza, że przedawnione roszczenie przeciwko konsumentowi z mocy prawa przekształca się w zobowiązanie naturalne. W konsekwencji traci przymiot zaskarżalności, wobec czego nie można go dochodzić przed sądem. Upływ terminu traktowany bywa jako źródło korzystnej sytuacji prawnej, a praktyczną jego korzyścią mogłaby być przykładowo chęć zawarcia ugody z wierzycielem.

Czytaj więcej

Sąd Najwyższy o obowiązkach dowodowych przy upadłości konsumenckiej

Część przedstawicieli nauki prawa prezentuje inne stanowisko i uznaje, że konsument może świadomie podnieść zarzut przedawnienia samodzielnie, który podlega ocenie z punktu widzenia wad oświadczeń woli. Zrzeczenie się przez konsumenta zarzutu przedawnienia można postrzegać jako przejaw przysługującego mu prawa (podmiotowego). W praktyce obrotu czynność ta najczęściej pozostaje w związku z zawieraniem ugody między dłużnikiem-konsumentem a wierzycielem będącym podmiotem profesjonalnym. W związku z tym zasadne jest powiązanie dopuszczalności takiego zrzeczenia się z zasadą swobody umów – argumentują zwolennicy tego stanowiska.

Konsument nie może zrzec się zarzutu przedawnienia

Sąd Najwyższy w składzie: sędziowie Mariusz Łodko, Jacek Grela i Maciej Kowalski, nie poszedł za tym stanowiskiem, podejmując w czwartek uchwałę, że konsument nie może zrzec się korzystania z zarzutu przedawnienia jego długu.

Uzasadnienie uchwały będzie opublikowane w późniejszym terminie.

Sygnatura akt: III CZP 18/29

Czytaj więcej

Odrzucenie spadku. Lekkomyślność rodziców może pogrążyć dziecko