– Wiemy jedno: stan zadłużenia Polski w porównaniu z resztą krajów UE jest niższy. Średnia unijna to plus minus 100 proc. PKB. My jesteśmy na poziomie 50-60 proc. Co prawda rząd PiS ukrył trochę długu w PFR i BGK, ale na tle reszty świata nasze zadłużenie nie jest takie wielkie – ocenił Sikorski.

Czytaj więcej

Ukraina to wzorowy partner handlowy. Eksport rośnie, import maleje

Przewodniczący Rady Fiskalnej w rozmowie z „Rz” wskazywał niedawno działania, jakie resort powinien podjąć, by skutecznie walczyć z narastającym zadłużeniem państwa. Z kolei prof. Paweł Wojciechowski na łamach „Rzeczpospolitej” przekonywał, że strategia zarządzania długiem na lata 2027-2030 to dobry moment, by spojrzeć dalej niż na jeden budżet.

Radosław Sikorski o zadłużeniu: Szok zewnętrzny wynikający z agresji rosyjskiej na Ukrainie

W trakcie debaty na Kongresie „Dialog o Gospodarce” minister Sikorski przyznał, że „deficyt jest duży”.

- Wiemy jednak, z czego to wynika: z nakładów na zdrowie i z wydatków na obronność. To szok zewnętrzny wynikający z agresji rosyjskiej na Ukrainie. Nieczęsto mi się ostatnio zdarza zgadzać z Jarosławem Kaczyńskim, ale – jak powiedział, gdy zaciągano pożyczkę na czołgi koreańskie - lepiej być zadłużonym niż okupowanym – zaznaczył Sikorski.

Czytaj więcej

Radosław Sikorski: Lewarowanie Putina nie pomaga. Rosyjski dyktator przywracany do wielkiej polityki

W 2026 r. planowane wydatki Polski na obronność wynoszą ok. 200 mld zł, tj. ok. 4,5–4,8 proc. PKB.

Jednocześnie, jak ustaliła „Rz”, w resorcie obrony nie zabezpieczono pieniędzy na niezbędną infrastrukturę do obsługi uzbrojenia, które Polska zakupi za ponad 100 mld zł z pożyczek SAFE.