Dziś już wiemy, że nie ma żadnego „wolnego świata” ani takiej Ameryki, o której śniliśmy w zwodniczym rozmarzeniu ostatniego przełomu tysiącleci. Zastąpiła go dżungla.
Polityka bywa również błazenadą. Widzimy to niestety coraz częściej. Ale nie może być tylko błazeństwem, o zbyt ważne w niej chodzi sprawy. Dlatego jestem w szoku, że Szymon Hołownia, do niedawna lider, a po wieczność założyciel partii, nie znalazł czasu, by publicznie pogratulować wyboru Katarzynie Pełczyńskiej-Nałęcz, nowej szefowej Polski 2050.
Masz aktywną subskrypcję?
Zaloguj się lub wypróbuj za darmo
wydanie testowe.
nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas