Choć na co dzień prezydent Karol Nawrocki i premier Donald Tusk ostro walczą, w sprawie Rady Pokoju Donalda Trumpa nie dali się wciągnąć w konflikt. Polska zachowała powściągliwość. To coś więcej niż gra na czas, to odpowiedź na skomplikowaną sytuację naszego bezpieczeństwa.
Czy Polska powinna skorzystać z zaproszenia Donalda Trumpa dla Karola Nawrockiego i wejść w skład Rady Pokoju? To zależy od tego, czy zdaniem polskich władz należy opowiedzieć się po stronie dotychczasowego systemu traktatowego w relacjach międzynarodowych, czy też uznać, że ten traci swoje znaczenie i nadchodzi nowy porządek; układ, któremu patronuje prezydent Stanów Zjednoczonych.
Masz aktywną subskrypcję?
Zaloguj się lub wypróbuj za darmo
wydanie testowe.
nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas