Donald Trump nie jest prezydentem skłonnym do refleksji. Zachwycił się, że Xi Jinping przyjął go w Sali Herbacianej, niedostępnej dotąd siedziby chińskich przywódców, a nie wstrząsnęło nim zdegradowanie USA w zapowiedzianym układzie handlowym do roli dostawcy ropy naftowej i płodów rolnych dla Chin.
Spór o odpowiedzialność za relacje z USA przykrywa najważniejsze pytanie: czy Polska może utracić strategiczne znaczenie dla NATO? Czy Donald Trump realizuje scenariusz korzystny dla Kremla?