Wybór Mateusza Szpytmy na prezesa IPN będzie oznaczać dalsze destrukcyjne dla Instytutu rządy prawicy. Ale czy komuś jeszcze zależy na IPN?
Prezydenckie weto miało być obroną małżeństwa. Problem w tym, że ustawa o statusie osoby najbliższej nie tworzyła dla niego konkurencji, lecz próbowała rozwiązać konkretne problemy ludzi żyjących poza tą instytucją. Nic z tego nie wyszło.