Po kilkumiesięcznej wojnie podjazdowej w końcu mamy jasność: PiS przestał istnieć w dotychczasowym kształcie, choć proces zatracania tożsamości ideowej partii trwał już od dłuższego czasu. Zdaje się bowiem, że Jarosław Kaczyński zdecydował się postawić na ludzi o mentalności zacietrzewionych publicystów kosztem centrowych reformatorów.
To jedna z największych porażek prezesa Jarosława Kaczyńskiego od lat. W PiS do ostatniej chwili trwała próba przeciągania stronników Mateusza Morawieckiego. Tę próbę sił prezes przegrał z kretesem. I gdy już Morawiecki w końcu założy w parlamencie swój klub, to wiele wskazuje na to, że zacznie od wbicia mocnej szpili w miękkie podbrzusze PiS.