Jarosław Kaczyński tak ścigał się z Konfederacją, że doprowadził do sytuacji, w której wyborcy PiS odrzucają dotychczasową proukraińską politykę jego partii. Dlatego zamiast zdyscyplinować Przemysława Czarnka, uderza w Mateusza Morawieckiego.
Nasza przyszłość może zależeć nie od decyzji o kolejnej fabryce, którą uda się przyciągnąć nad Wisłę, ale od inwestycji w usługi dla przemysłu.