Przemysław Czarnek, wykorzystując przydzieloną mu przez Jarosława Kaczyńskiego pozycję kandydata na premiera, próbuje przeciągnąć PiS do grona nienawidzących Zachodu sprzymierzeńców „osi zła” – przestrzega Jan Rokita.
Ukraińcy dość dobrze czytają naszą politykę i wykorzystują jej niuanse, a prezydent i rząd reprezentujący różne obozy polityczne oraz rosnąca w siłę ekstremistyczna prawica tylko ułatwiają im pracę.