Ukryte koszty przemysłowej produkcji żywności pochłaniają niemal dwa razy więcej pieniędzy niż samo jedzenie. Degradacja gleb, utrata bioróżnorodności, emisje gazów cieplarnianych, choroby cywilizacyjne – to rachunek, którego nie widać na paragonie, a który wynosi około jednej piątej światowego PKB.
Kiedy minie afera z rzeczniczką praw dziecka i lodziarnią w Pszczynie, warto na spokojnie zastanowić się nad sensem papierowych świadectw i biało-czerwonych pasków. Co zrobić, by wszystkie dzieci były nagradzane w sposób adekwatny do włożonej pracy.