Po rewolucji 1905 r. przez dwa lata dochodziło do bratobójczych polsko-polskich walk między lewicą a narodowcami. W użyciu były browningi, kamienie i pięści. Zginęło ponad 300 osób, ponad 400 było rannych. Czy prezydent Karol Nawrocki jako doktor historii pamięta tamtą lekcję?
Na aferę w Szpitalu Południowym nie da się nałożyć podziału PiS-KO. Polaryzację rozszczelniają ludzkie potrzeby, w tym równy dostęp do usług publicznych. A los duopolu rozstrzyga się na poziomie gminy. Ważniejszy jest dziś dwojako rozumiany podział na górę i dół: centrum–peryferie, władza–mieszkańcy.