Naloty amerykańskie na Iran były w cenach ropy naftowej, zanim jeszcze Trump zaatakował. Jeśli jednak konflikt się przedłuży, ceny surowca będą rosły dalej, a to przełoży się na wzrost inflacji.
Trwający właśnie atak na Iran to zła wiadomość nie tylko Teheranu, ale i dla Warszawy. Za to bardzo dobra dla Pekinu. Amerykanie właśnie zużywają kolejną partię setek rakiet, które zdaniem wielu amerykańskich analityków powinni zachomikować na wypadek ewentualnej wojny z Chinami o Tajwan.